Właśnie zmarła moja ukochana Zuzia (╯︵╰,) miała 13 lat.
Koło 23:30 nagle upadła, próbowałem coś ją poruszać czy coś ale nie chciała wstać. Przeniosłem ją kawałek, wstała na chwile i jak szła to łapki jej się rozjeżdżały. Dotknąłem brzuszka i miała strasznie twardy. 00:00 szybka decyzja weterynarz. 00:20 koniec jej życia. Rak.
@Instrybutor_z_Orlenu: 1. W 1939 r. Polska miała oficjalne sojusze z UK i Francją, Ukraina ich nie ma 2. W 1939 r. UK i Francja nie ryzykowały wojną nuklearną.
Ale w sumie punkt 1 w zupełności wystarczy. Nikt im nie obiecywał pomocy w razie wojny.
#anonimowemirkowyznania #pracbaza #zalesie #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow Pracuje w firmie reklamowej, no i mamy mały zespól i fajnie mi się pracowało. No i mamy takie toalety u nas w firmie, że otwierasz drzwi z korytarza no i masz kibel i umywalkę. Nie że wchodzisz np do toalety i masz kabiny - NO JEST JAK W DOMU.
@bellazi: dom to dom. Do toytoya tez pukasz? Kolejnym krokiem zaraz będzie defekacji przy otwartych drzwiach bo ktoś zapomniał zamknąć, a ktoś inny mógł krzyknąć z biurka ze będzie przechodził obok wc i czy może. Mam tylko nadzieje ze kolezanka opa nie była jakoś wizualnie nieestetyczna ze tak powiem.
@Kolikol: Czemu w ogóle mielibyśmy się komukolwiek tłumaczyć? Jakieś sankcje są nałożone na Ukraine, że niepodległy i wolny kraj nie może robić zakupów?
Pod koniec listopada upomniałam się podwyżkę, której nie miałam od ponad roku. Po 3-4 tygodniach (3 razy się przypominałam) dostałam odmowę z wymyślonym powodem. Później dowiedziałam się, że powód był inny i też bez sensu (ktoś się na mnie skarżył, ale żadnego feedbacku nie dostałam od nikogo). W połowie lutego poinformowałam managera, że chcę złożyć papiery. Pogadaliśmy na drugi dzień, powiedział, że mogę się wstrzymać i on pogada z prezesem. Oczywiście cisza
@villager: Niby, ale tak czy siak wolę iść gdzieś indziej. Jak dobrze pójdzie to dostanę 2x tyle lub prawie 2x. Nie miałam porównania wcześniej i się okazało, że mnie wyzyskiwali... A było wygodnie, bo jednak kasa nie była tragiczna, praca nie taka najgorsza, team spoko. Ale czara goryczy się przelała i może mi to wyjdzie na dobrze podwójnie i bardziej rozwinę się w zawodzie :)
Koło 23:30 nagle upadła, próbowałem coś ją poruszać czy coś ale nie chciała wstać. Przeniosłem ją kawałek, wstała na chwile i jak szła to łapki jej się rozjeżdżały. Dotknąłem brzuszka i miała strasznie twardy. 00:00 szybka decyzja weterynarz. 00:20 koniec jej życia. Rak.
źródło: comment_1647216243GzfeodsEIN3pAXNrUCaT8w.jpg
Pobierz