Głupie pytanie ale czy psy kumają upływ czasu jak my? xD Bo stawiam że nie a większość psich poradników mówi o dokładnych godzinach na spacery, karmienie itd. Ale to bardziej dla człowieka aby łatwiej zapamiętać a psu małą różnicę robi np poranny spacer o 9 a nie o 7?
@L3gion: mam jednego psa który ze mną mógłby przespać cały dzień i w ogóle nie wychodzć na siku (do 13 spokojnie wytrzymuje, nigdy dalej nie próbowałam) I mam jednego który tak od 8:30 jest zwarty i gotowy aż zacznę się ubierać do wyjścia... więc do tej 10 rano wychodzę z nimi. Moim nie robi różnica dwóch godzin posiłku i spaceru, bo są przywyczajone że ja nigdy o stałych godzinach ich
Czy jest jakaś instytutcja, do której mozna zgłaszac pseudo hodowle? Nie mam tu na myśli skrajnej patologii, że psy są składowane w tuzinie na metrze kwadratowym a raczje sytuacje, że ktoś rozmanaża psy bez nadzrou i kontroli? #psy #pytanie #prawo
@pokey: Ale rozmnaża i sprzedaję? Czy rozmnaża i wydaję? Wg prawa hodowlę muszą być zerejstrowane w związku by sprzedawać psy. Ale jaki to związek to nie jest regulowane. Jest mnóstwo pseudozwiązków do których bez żadnych pytań, czy wymagań możesz się zrzeszyć. Koszt 80 zł za rok :p Myślę że jest spore prawdopieństwo, że ta "hodowla" może do czegoś takiego należeć. Więc sądzę że jeśli nie ma tam totalnej patologi to
Z narzeczoną kupujemy dom w którym już chcy osiąść i ogólnie od dluzszego czasu mysliny o posiadaniu psów, ktore z racji mojej pracy zdalnej będą mialy obecność czlowieka i nie będą same zostawiane w domu. Czy polaczenie dwoch psów owczarka podhalanskiego i wilczka jako grupy ( lepiej miec dwa psy bo jak bedzie potrzeba to nie beda się nudzić) jest dobrym pomyslem czy lepiej miec psy jednej rasy? Docelowo będą sterylizowane/kastrowane #
@Tatiagla: wilczaki to ogólnie trudne specyficzne psy, a podhalany są terytorialne, stróżujące, nie ufne do obcych, dość niezależne. Jak wam pasują te rasy to spoko. Są psy które najlepiej będą się czuły będąc jedynakami. Raczej nie powinno się brać dwóch psów z zamiarem, że jak nie będzie się miało czasu na nie to będą sobie urządzać jakieś n-----------i po ogródku, bo przy zgodnie żyjące psy raczej tego nie robią. Ewentualnie
Siemaneczko szkoleniowe świry! Trenuję sobie szczenię i mam taki problem, może macie jakiś pomysł. Mój pies mnie przechytrzył. Nauczyłam jej komendy przegrywającej "nie", używam jej w różnych sytuacjach, np kiedy skacze łapami na blat. Bestia szybko nauczyła się co to znaczy, i zeskakuje by dostać smakołyk, ale po początkowym sukcesie zaczęła skakać na blat częściej, by dostać smakołyk. Nauczyłam jej też komendy
@spookyscaryskeleton: ja tam z moimi psami w życiu codziennym komunikuje się bardziej moimi emocjam,i niż komendami. I np takie "nie" u mnie jest chyba pierwszą rzeczą jaką szczenie poznało i mówię je tak jakbym zaraz tego psa miała zgładzić i moje psy cokolwieknbym nie powiedziała w takich emocjach i w takiej postawie ciała to w sekundę przestają robić co robiły, a ja od wtedy od razu jestem znów miła. Dla
@spookyscaryskeleton: często to nie chodzi o głośne darcie się tylko bardziej taką mowę ciała, taką wewnętrzną presję ;) Każdy ją ma (łącznie z psami) i niektórzy mają ją naturalnie większą lub mniejszą.... ja mam sporą xD i wystarczy że syknę, a moje psy już stoją na baczność :p a też nigdy fizycznie krzywdy ode mnie nie doznały. Po za tym Twoje nagradzanie też jest do poprawy, bo masz mądrego psa
@M4rcin: Tak jak patrzę po znajomych to nigdy nie widziałam nic innego, niż klasyczny klosz... sądzę że nie bez powodu. To co wstawiłeś wydaję się na jedno szarpnięcie psich zębów.
Drogie Mirki psiarze, potrzebuje porady kogoś obeznanego w tresurze psa. Mam pewien problem z Panem ze zdjęcia. Na spacerze jak widzi drugiego psa / osobę usmiechaja się do niego, zapomina o całym świecie. Nie do końca wiem jak mam zrobić, aby zwrócił na mnie uwagę, zwłaszcza jak ludzie w tym nie pomagają, bo zaczynają się do niego miziać. Jakieś pomysły?
- Próbowałem obroży zaciskowych / polzaciskowych/ lancucha - Smaczki - zaciekawić go inna sytuacja
@Blon: nie sądzę że jest jakaś magiczna złota rada, która odmieni Twoje spacery. Myślę że musiał z Twoim psem dużo przerobić, tak abyś Ty był dla niego bardziej interesujący niż otoczenie. A tego w takim przypadku nie robi się tego samym jedzeniem i zabawką, tylko milionem różnych rzeczy naraz. Myślę że lepsza opcja to jakiś fajny trener na żywo, który umie w psią motywację i czytelną komunikację między psem, a
Mój pies w-------a ze stołu resztki jedzenia jak nikt nie patrzy. Co mam robić jak go tego oduczyć? Pies je pełnowartościową karmę przeznaczoną dla Akit. ( ͡°ʖ̯͡°)
@wykopowy_specialista: jak nie kontrolujesz psa to kontrolujesz jego środowisko ¯\(ツ)_/¯ złota zasada szkolenia. Czyli w twoim przypadku nigdy nie ma jedzenia na blacie i puszczonego luzem psa razem. Można wprowadzić ograniczenie przestrzeni w postaci bramki, klatki innego pokoju. A oddzielnie zajęłabym się od uczeniem psa nie podkradania jedzenia. Pewnie bym sprowokowała taką sytuację i przyłapała na gorącym uczynku i zgładziła o--------m. Przy czym może być to taki sort psa,
Hello, czy ma ktoś swojego Borderka lub miał/Ew ma wiedze na temat tej rasy i miałby chwile? Długo już chodzi mi border po głowie ale im dłużej się zagłębiam tym mam po prostu większy mindfuck, bo co innego słyszę od hodowców, co innego od weterynarzy a już pomijam kwestie nawiedzonych ludzi z grup… Najlepiej chyba pytać ludzi bezpośrednio z psem pod dachem dlatego zwracam się tu ( ͡°͜ʖ͡
Jest tu na tagu jakiś wet lub ktoś kto ogarnia chociaż weterynarię? Mam problem z psem, pies to labrador w wieku 14,5 lat. Do tej pory okaz zdrowia, oprócz starczego zwyrodnienia stawów, które jest leczone. Jednak 3 tygodnie temu pojawiło się u niego nagłe krztuszenie się/odruchy wymiotne. Pierwsza wizyta u weta nastąpiła po 2 dniach od tych objawów. Wet osłuchał go, sprawdził gardło i stwierdził, że ma stan zapalny krtani. Przepisał antybiotyk(Augumentin)
@Sebik89: zawsze jest sens konsultacji u innego weta. Ja zmieniam jak tylko mam cień wątpliwości. Choć obecnie mam taką super internistkę, która sama bez problemu potrafi przyznać że coś wychodzi poza jej kompetencje i wysłać mnie do innych konkretnych lekarzy specjalistów. I są to konkretne nazwiska najczęściej lekarzy z inny lecznic, czasem nawet w innych miastach.
U Ciebie po miesiącu leczenia i kilku wizytach nie ma nawet diagnozy, a Ty
#psy #bieganie Hej jest tu ktoś chetny doradzić nad jakimi rasami psów warto się zastanowić przy sporej aktywności biegowej? (70km tygodniowo) Mam też dwójkę dzieciaków wiec psisko nie może być zbyt dominujące. Ostatnie prawie 2 dekady biegałem z trudna podobno rasą rodejzanem (a serio był to naj ardziej przytulasny psiak świata) Huski wstepnie odpada bo żle znosi upaly a jeżdzę rok w rok na miesiac na balkany na wakacje. Biegał ktos
@Tonari_Totoro: dalmatyńczyk to też takie wyżłowate. Tylko akurat dalmatyńczyków to bym nie poleciła, bo może miałam pecha i spotykałam same kiepskie osobniki. Kuzynka miała stera irlandzkiego, który był super kompanem do biegów. Wilczaki niby mają te próby biegowe do hodowlanych, ale to ciężkie w życiu i szkoleniu psy. BOSy też często lękliwe i mało stabilne. Ja uważam że takiego naturalnie miło nastawionego do otoczenia i w miarę łatwego psa do
@jonathanfist: nie polecam jeśli jedyna rozrywka to ma być bieganie, można się bardzo przejechać to raz. A dwa u bc jest bardzo duże ryzyko (w porównaniu do innych ras) nie akceptacji dzieci w domu. Znam sporo historii o bc które nie musiały zmienić dom przez ich stosunek do dzieci... nie słyszałam nigdy takiej histori o jakimś labku, czy goldenie.
@r__k: a problemowe pieski nie są grupą z która masz często do czynienia jako taką?;)
Ja znam właśnie bardzo dobrze tego jednego stera mojej kuzynki który mieszka na Ursynowie, podczas życia psa urodziła się im dwójka dzieci i serio bezproblemowy pies ¯\_(ツ)_/¯ Tylko tyko ta seterka biegała całe życie z jej mężem (który robi ultra maratony). Znam tak mniej dokładnie dwa waimary, pointera i visle mieszkającą w mieście i też
#psy #pies #pytaniedoeksperta