Przecież jawny wał. Chłop jedzie wślizgiem, lewą łyżwą (przednią nogą) wali w słupek i rusza bramkę, a dopiero potem wjeżdża do bramki z krążkiem wpychając go prawą nogą, czyli de facto ruszył bramkę zanim krążek wpadł do bramki... #hokej

MikoBalagany








































