Jest rok 2007, Soczi, przerażona Angela Merkel, wyraźnie rozbawiony Władimir Putin i blablador Connie.
Paniczny lęk kanclerz Niemiec przed psami (po tym jak została boleśnie pogryziona przez psa myśliwskiego podczas przejażdżki rowerowej) jest powszechnie znany, nie ma możliwości, żeby nie wiedziały o tym rosyjskie służby dyplomatyczne. Wpuszczenie psa podczas spotkania na szczycie było więc elementem gry psychologicznej, próbą zakłopotania, jeśli nie zastraszenia Merkel. „Nic o tym nie wiedziałem. Chciałem zrobić jej przyjemność
Paniczny lęk kanclerz Niemiec przed psami (po tym jak została boleśnie pogryziona przez psa myśliwskiego podczas przejażdżki rowerowej) jest powszechnie znany, nie ma możliwości, żeby nie wiedziały o tym rosyjskie służby dyplomatyczne. Wpuszczenie psa podczas spotkania na szczycie było więc elementem gry psychologicznej, próbą zakłopotania, jeśli nie zastraszenia Merkel. „Nic o tym nie wiedziałem. Chciałem zrobić jej przyjemność

































xD a były w tej bajce smoki?
https://fakty.interia.pl/swiat/news-szwecja-statek-przewozacy-samochody-utknal-na-mieliznie,nId,2610413