@AnonimoweMirkoWyznania: ja bym nie dawał OHP po ławkach, ćwiczenia angażujące większe partie i praktycznie całe ciało powinny być jako pierwsze. I brak tego deadlifta jak pan @Makak87: powiedział
@DeafSilence: próbowałeś trittico? Lżejsze działanie niż zolpid, to nie lek nasenny ale leczący bezsenność. No i terapię polecam skoro wiesz że problem leży w psychice
@Edek_Niemiec: #wydarzeniaswiatedek Jak zwykle codzienne, krótkie streszczenie wiadomości światowych. Dodaję link do mirko na życzenie sporej grupy chętnych
Niektórzy bardzo kochają ludzkość, ale nie kochają ludzi. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w przypadku pani poseł Sylwii Spurek jest podobnie. Nikt znany w Polsce nigdy do takiego absurdu nie sprowadził kwestii ochrony przyrody.
Pełna zgoda z @Cesc: , o ile sam nie jestem fanem Sylwii Spurek i uważam, że jej wypowiedzi są wręcz śmieszne i ośmieszają tak ważną ochronę środowiska, no to artykuł jest na o wiele niższym poziomie. Doprowadzanie czyjejś argumentacji do abstrakcji ,,bo jak ona śmie wytknąć mi, że nie przeszkadza mi cierpienie" jest bardzo niskie. Tak jak Spurek tak i autor artykułu nie powinni się wypowiadać publicznie ¯\_(ツ)_/¯
#anonimowemirkowyznania Jak zaznaczyć na tinderze/badoo że jestem niepełnosprawnym. Gdybym jeździł na wózku waliłbym od razu pierwsze profilowe żeby było go widać, niestety mojej niepełnosprawności na pierwszy rzut oka nie widać(przez zwyrodnienie stawów utykam) i nie mam jak tego zakomunikować żeby uniknąć niepotrzebnego zakłopotania z jednej i drugiej strony jeśli już dojdzie do spotkania. Nie mam pomysłu jak to wpleść w opis, ani jak o tym dać znać w rozmowie żeby
W Sejmie i Senacie "każdy zainteresowany" polityk może liczyć na nieodpłatny test na obecność koronawirusa z naszych pieniędzy. Jeśli lekarz przychodni chce się upewnić, że nie zarazi pacjentów płaci. TO JEST Q-WA PISOLADNIA DO POTĘGI.
Akurat czepianie się że rząd ma i korzysta z testów - jak bardzo sam bym nie lubił tego rządu to jednak ludzie którzy mają rządzić i pracować. Czy i jak to robią to inna sprawa, ale robienie z tego afery jest żałosne
Wczoraj po 22 odszedł mój najlepszy przyjaciel... był ze mną prawie 18 lat... dostałem go jakoś w przedszkolu, teraz jestem na studiach... lepszego przewodnika przez życie nie mogłem sobie zażyczyć...
@Lordon: hej mordo, ja swoją przyjaciółkę pożegnałem 2 tygodnie temu, nadal jak pomyślę o tym chwilę to łzy zbierają się w oczach (╯︵╰,) mega fajnie, że o tym piszesz tutaj i widać jak bliską więź miałeś z tym urwipołciem. Trzymaj się Miras, nasze pjeski teraz razem się bawią i nie chcą żebyśmy byli smutni (⌐͡■͜ʖ͡■)
@mungis: to jest zawsze ryzyko, a następny pies nigdy nie będzie zastępstwem, będzie po prostu kolejnym psem, tym razem ważnym dla Twojej córki:) Dużo zależy od wychowania, a skoro boisz się że będzie ciężko może pomyśl o rasowym ze sprawdzonej hodowli? Takie psy, odpowiednio dobrane, ale oczywiście też wychowane, będą bardziej przewidywalne
Nawiązując do tego https://www.wykop.pl/wpis/51500341/mam-w-salonie-2-takie-same-fotele-i-moj-kot-zawsze/ wpisu. Kot nie dał się nabrać i usiadł na "swoim" fotelu. W nocy poszedł tam spać trochę później niż zwykle, aż przez chwilę myślałem, że wyjdzie z niego kocia natura i na złość pewnie prędzej by zasnął na żyrandolu, niż na fotelu. Choć przyznam, że chyba był zdziwiony zamianą, bo po południu obwąchiwał kilkukrotnie swój fotel jakby był czymś zdezorientowany.
Mirki dajcie plusa na pocieszenie, dzisiaj pożegnaliśmy tę grzeczną dziewczynkę. Miała nowotwór ale do końca była spokojna, wczoraj wieczorem zaczęła chodzić po kątach, nie reagowała na nas. Dostała kroplówkę na nocnym dyżurze u weta ale nic to nie dało. Dzisiaj rano nie chciała już stać na nogach.
@DinaKaliente: miała nowotwór zdiagnozowany, a właściwie dużego guza od sutka do pachwiny, ale nie odczuwała bólu, zachowywała się normalnie, jadła, wychodziła na spacery, cieszyła się życiem do wczoraj wieczorem. Miała 15 lat więc możliwe że to starość razem z nowotworem ją złamała. Wszystko było stale pod kontrolą weta, kiedy było trzeba dostawała leki
- Uczyli cię Płatnika? - (z oburzeniem) Oczywiście! - Okej, to może zróbmy tak idź mi zrób mocną kawę z mlekiem bez cukru, a jak wrócisz coś ci przygotuję? - Ale jak to kawę?
@Phyrexia: jestem obecnie na stażu, kawę musiałem zrobić tylko prawnikowi który do nas wpada, z zastrzeżeniem od szefowej że "tylko jeżeli czujesz się z tym ok żeby zrobić mu kawę". Miałem opory a potem sobie przypomniałem że jak byłem pierwszego dnia to kawe na przywitanie zrobiła mi... szefowa. Tak też można zdobyć szacunek a nie wysyłać po zrobienie kawy xD