W bloku gdzie mieszka moja mama (ja mieszkałem tam całe dzieciństwo) mieszka taki gość, który jest lekko jebnięty. Niegroźny, raczej stary kawaler, klasycznie dzień dobry mówi, nie jest jakiś konfliktowy, ale w zasadzie nikt o nim nic nie wie. Zatem dlaczego jebnięty? Bo przez tyle lat jak mama tam mieszka gość potrafi przykładowo o 23:00 na całą p---ę zacząć śpiewać Ave Maria albo sto lat głosem i jakością jak jakiś p--------y Pavarotti.

AnalnyNiszczyciel










