#anonimowemirkowyznania Odkąd pamiętam, moim marzeniem było zostanie na uczelni i praca naukowa, ale mój entuzjazm słabł z każdym kolejnym rokiem spędzonym na uczelni. Gdy na piątym roku dostałem propozycję zostania w katedrze, mogłem jedynie kulturalnie podziękować, mimo że byłbym w sytuacji w pewien sposób uprzywilejowanej. Wtedy nie było jeszcze szkół doktorskich i stypendia doktoranckie otrzymywali wyłącznie niektórzy. Ja miałbym ten komfort, że dodatkowo byłbym jako doktorant zatrudniony, więc pieniądze mógłbym otrzymywać nawet
#anonimowemirkowyznania Wam też wydawało się, że gdy będziecie już mieli 2X-3X lat, to wasze życie będzie wyglądało inaczej, niż w rzeczywistości wygląda? U mnie w tym roku 26 lvl. Gdy jako 16-latek wyobrażałem sobie siebie za 10 lat, to miałem przed oczami zupełnie kogoś innego. Oczywiscie zdecydowanie poszedłem przez ten czas z życiem do przodu, skończyłem dobre studia, nie najgorzej zarabiam itp., ale nie mam poczucia, żebym mentalnie jakoś szczególnie się zmienił
@AnonimoweMirkoWyznania: Ja mam 30, myślę że rozwinąłem się osobiście dość mocno i wyszedłem w znacznym stopniu z dość ciężkiego przypadku #!$%@?. Szkoda, że tak późno. Jednocześnie niestety dochodzi rozczarowanie światem i narastający cynizm w postrzeganiu różnych wydarzeń i ludzkich zachowań. No i człowiek dostrzega, że sie starzeje i w końcu umrze, co też nie poprawia humoru.
Kobiety są uczone "nie wysyłaj nagich zdjęć, jeśli nie chcesz, aby wyciekły". Dlaczego mężczyźni nie są uczeni "jeśli kobieta czuje się komfortowo wysyłając ci nagie zdjęcia, to trzymaj je dla siebie"? Jeśli nie widzisz tutaj problemu, to jesteś jego częścią. XD
Pytanie do #childfree a może i #antynatalizm , was też od rodzicielstwa najbardziej odrzuca fakt ile lat musi minąć aby dziecko zaczęło być kumate? Zwłaszcza początkowy etap "gówniaka" to dla mnie jakiś koszmar: wieczne płacze, krzyki, robienie w pieluchy, niemożliwość wytłumaczenia czegokolwiek bo to jeszcze nie ten poziom mentalny itd.
@L3gion: Dla mnie w ogóle komunikacja z dzieckiem jest męcząca, bo to w sumie taka nie w pełni wykształcona forma człowieka. Trzeba stale wszystko spłycać i upraszczać, rozmawiać o jakichś pierdołach, pszczółkach, konikach, udawać że świat jest piękny i kolorowy podczas gdy każdy dorosły wie że w gruncie rzeczy to kłamstwa. To też mnie zastanawia jak rodzice mogą dzieciom pakować do głowy te bajki z poważną miną i później spojrzeć spokojnie
Jordan Peterson kompletnie dał dupy jeżeli chodzi o próby dyskusji z antynatalizmem.
Lubię go czasami posłuchać, lecz o ile na początku mogłam wyciągnąć z jego wykładów różne ciekawe spostrzeżenia, tak teraz już wiadomo, że obraca się wokół kilku sloganów, które próbuje wplatać w swe odpowiedzi, niezależenie od treści pytania. Na pewno nie można odmówić mu inteligencji i tego, że ma pozytywny wpływ na wiele osób, więc mogę go za to szanować.
@BarkaMleczna: Peterson ma dobre praktyczne wskazówki jak radzić sobie z życiem na co dzień i jak nadać mu sens, ale jednocześnie traci w moich oczach jak bierze się za tematy spoza jego dziedziny i ekspertyzy, jak zmiany klimatu. Plus on jest z tego co wiem religijny i skłania się ku tzw. tradycyjnym wartościom, więc jego światopogląd na tematy jak antynatalizm jest też naznaczony tym myśleniem.
#anonimowemirkowyznania To całe życie jest jakieś takie no nie wiem. Mam 22 lata, jestem młodym człowiekiem, ale mam wrażenie, że wszystko co dobre już minęło. Nie mam żadnego celu ani konstruktywnego hobby. Moje życie wygląda tak, że po pracy wracam do domu, pogadam trochę z rodzicami, zjem obiad i właściwie nie wiem co ze sobą zrobić. Granie na konsoli i czytanie książek nie sprawiają mi już tyle radości co wcześniej i ciężko
@AnonimoweMirkoWyznania: Nic się nie da zrobić. Nie licz na to, że się zmieni. Związki mogą pomóc na chwilę, ale też po jakimś czasie wpada się w rutynę. Ludzie robią sobie też bachora, ale dla mnie to bez sensu pakować nowe istoty w tę pętlę bezsensu, zresztą nie mam z kim i nie mam na to warunków. Tak czy inaczej, sensu w tym nie szukaj bo nie istnieje.
Według danych Eurostatu 16,1 proc. młodych Polaków z grupy wiekowej 20-34 lata w 2019 r. formalnie ani nie pracowało, ani nie kształciło się. Część z nich pracuje na czarno, inni nie szukają pracy i żyjąc na koszt innych. Kolejna grupa nie potrafi znaleźć zajęcia, które spełniałoby ich oczekiwania.
Jest tutaj fałszywe założenie, że jak ktoś pracuje to nie "przegrał". Podczas gdy większość pracy współcześnie to wysysające duszę i chęci do życia bezsensowne zajęcia nie wnoszące żadnej wartości dla społeczeństwa. Wszyscy przegrywamy.
@WOparachAbsurdu: Nie każdy był kimś i nie każdy był wartościowy, ale dużo łatwiej było czuć się kimś niż dziś. Dzisiaj dzięki globalizacji i technologii każdy jest jedynie trybikiem w maszynie. Większość prac jest powtarzalna, nudna i nie daje żadnej satysfakcji. Ludzie nie widzą efektów i pożytku ze swojej własnej pracy.
Biorąc twój przykład kapusty, gdybym miał pole kapusty 100 lat temu i co sobotę sprzedawał ją na lokalnym rynku jako miejscowy
Uwaga, sonda mająca na celu potwierdzenie hipotezy, że każdy facet przynajmniej raz w życiu mierzył sobie długość prącia. Panie z oczywistych względów nie biorą udziału.
#anonimowemirkowyznania Widzę coraz większą polaryzację na tagach #wykop związanych z seksem/relacjami damsko-męskimi, silny jest też kult #przegryw #blackpill Młodzi mężczyźni mają duże problemy z skupieniem się na rozwoju samego siebie, ze względu na duży popęd seksualny, ograniczony dostęp do seksu i problemy z #logikarozowychpaskow Większość mężczyzn nie ma ochoty tak naprawdę wchodzić w #zwiazki realnie potrzebują tylko #seks resztę czasu chcąc poświęcać na swoje zainteresowania
@AnonimoweMirkoWyznania: Dobry bejt kolego. Jakby tak można było sobie wybrać to sam bym wolałbym być gejem, bo wtedy życie byłoby dużo łatwiejsze. Oczywiście nie w Polsce bo tutaj można za to w ryja wyłapać
#anonimowemirkowyznania Jeszcze parę tygodni temu nie wiedziałem, czym jest HireVue i jak rynek pracy się zepsuł przez odrealnienie osób odpowiedzialnych za rekrutacje do firm. Jeśli nie wiecie, czym jest HireVue, to już przybliżam - to w pełni zautomatyzowana platforma służąca do gnębienia kandydata, który otrzymuje serię wcześniej nagranych pytań przez jakąś uśmiechniętą mordę wyjętą żywcem ze stockowego zdjęcia typu "opisz swoje największe wyzwanie w życiu i jak sobie z nim poradziłeś". Jest
Ostatnio miałam taką rozkminę, czy istnieją antynataliści-położnicy, którzy na co dzień odbierają porody i myślą sobie "na #!$%@? się rozmnażasz, babo" xD