@lsrrdc Dlaczego tak myślisz? Czym się będziesz zajmował? Może dasz radę załatwić sobie pracę, gdzie będziesz miał z kimś fajnym kontakt i z czasem poczujesz się tam swobodnie?
@lsrrdc Nie wiem jaką masz sytuację rodzinną, sam nie chciałbym emigrować, ale może to jakaś droga? Próbować coś zbudować od nowa (łatwo mówić, wiem). Ja z większością kolegów ze szkoły też już nie mam kontaktu, albo nie chce mieć. Praca w delegacji też może Ci przynieść nowe znajomości, możesz ją traktować jako "nowy Ty" - może kogoś poznasz?
@lsrrdc Nie wiem czym się zajmujesz, ale wśród znajomych wiem, że prace w niektórych marketach w cale nie są mało płatne - szczególnie, że są tam pewne "drabinki" i po paru latach wcale źle się nie zarabia, a i ciągły kontakt z ekipą jest
@lsrrdc a jak już masz robotę wyjazdową ogarniętą, to musisz na miejscu szukać kogoś do gadki. Może po pracy jakieś miejsca spotkań, bary, czy coś? Jako student sporo fajnych osób tak poznałem "na chwilę", ale mogło się okazać przyjaciółmi
@jmuhha to jest widok z okna większości ludzi i to nie tylko w Polsce. Powiem więcej - ten widok z okna jest lepszy niż z niejednego "nowego apartamentowca" w centrum
Mata Obajtka na udziały wydała w sumie 800 tys. zł - to dziś nie zostało to wyjaśnione skąd miała pieniądze. Rzuciła pracę jak jej synek został głową lokalnych władz... nagle potem miała ogromne pieniądze nie wiadomo skąd ... skoro zarabiała wcześniej grosze :-D Nikt nie wyjaśnił sprawy do dziś.
@autotldr to jest niesłychane, jak "przeszliśmy" do porządku dziennego, że takie wałki dzieją się na codzień na naszych oczach. To jest jawne przywłaszczenie pieniędzy publicznych i nikt się nad tym nawet nie pochyli. To jest jeden przykład, a ilu jest takich członków rodzin ludzi związanych z władzą, którzy nagle stali się posiadaczami ziem, nieruchomości, czy udziałowcami w firmach, które nagle odniosły sukces i ich akcje wystrzeliły? Prostemu człowiekowi zaglądają (urząd skarbowy)
@lokichapo znam Twój ból po części. Mój szwagier lvl. 21 też ma ten problem, zdał egzamin teoretyczny, a na praktyce uwalił z 10 razy na placu przez stres (jak z nim trenowałem, był luz i wszystko mu wychodziło nawet w kombi). Załamał się i nie chce robić prawka, bo mu nie potrzebne - do roboty przewóz. Namawiamy go cały czas i Ty też się nie poddawaj, dasz radę - stres tylko
Widzieliście kiedyś taką tablicę rejestracyjną? Wydaje mi się, że to jakaś samoróbka, bo personalizacja nie dopuszcza takich. Dodatkowo litery czerwone, jak rejestracja czasowa. Nawet miała naklejkę homologacją. Co myślicie?
Mirki, podeślijcie link do tego kolesia, co bezbłędnie udawał wypowiedź Borka - było popularne ostatnio, ale nie jestem w temacie kto to był, a było to złoto
Praca w delegacji też może Ci przynieść nowe znajomości, możesz ją traktować jako "nowy Ty" - może kogoś poznasz?