Sytuacja dawno temu. Ja około 18 lvl. Wracam do domu po spotkaniu z #rozowypasek z wielką malinką na szyji. Zauważa to stary i rzuca: - Zerwij z nią, jest głupia. - Co? Ale dlaczego? Marcela przecież jest super! - Posłuchaj się ojca, jest głupia i masz z nią zerwać. Dalsze prośby o wyjaśnienie spełzają na niczym. Stary odchodzi.
@Matjastbg: Dziś w korpo to oczywiście bajka, ale uwierzcie mi, że w wielu mniejszych firmach to by się mogło zdarzyć naprawdę.
Parę lat temu w takiej pracowałem. Moje pojęcie o prawdziwym IT jest zerowe, jednak byłem jedynym młodym facetem w firmie zdominowanej przez kobiety, lub starszych gości, z których nikt nie miał pojęcia, jak w ogóle działają komputery. Pisali dokumenty w wordzie i excelu, wysyłali maile i na tym się ich
Przychodzi sąsiad i pyta się: - Nie masz może płaskiej trzynastki? - Tutaj akurat nie, a nie wystarczy ci francuz? - No niestety, potrzebuję płaskiej trzynastki. - No to muszę iść na dół, bo mam ją w bagażniku.
Moja dziesięcioletnia córka bardzo często pyta mnie o znaczenie różnych wyrazów. Wczoraj podniosła głowę znad czytanej właśnie książki i spytała: - Tato, co to jest wideo? Nostalgłem motzno. W jej wieku też tego nie wiedziałem...
Pyszności:) Film "Grand Budapest Hotel" Wesa Andersona jest jak prezent zapakowany w niezliczoną ilość kolorowych pudełek :) Uwielbiam go:) Poniżej Adrien Brody podczas nagrywania zdjęć :)
Byliśmy wczoraj z różowym (ponad 3 lata razem) u znajomych. Spotkała się nas trochę większa grupka, rozmowa schodzi na śluby - ludzie z naszych roczników coraz częściej się hajtają. Ktoś tam mówi: "nooo, ostroga1991 i jego różowy to chyba pierwsi w kolejce". Odpowiadam, że kiedyś na pewno, ale póki co nam się nie spieszy, trzeba najpierw zrobić hajs i karierę. Dzisiaj różowy trochę nie w sosie i wraca do tego tematu.
@ostroga1991: To jest p------e, ale jakaś logika w tym jest: -jeśli ty powiesz, że nie chcesz, a ona że chce to przegryw, bo chłopak nie chce się z nią hajtać -jak powiesz jak wyżej to jak wyżej, bo jej upośledzone koleżanki pomyślą, że chce ale ci przytakuje bo trzymasz ją pod butem, albo po prostu robi dobrą minę do złej gry -jak powiesz, że chcesz, a ona że nie to
Cześć Mirki, mam problem i ciekawi mnie perspektywa z waszej strony. Mieszkamy razem z dziewczyną już 4-ty miesiąc. Wszystko jest niby dobrze, ale gdy się pokłócimy ona robi coś niesamowicie wnerwiającego. Nie jestem najwyższego wzrostu, mam tylko 163cm, a ona - 184cm, taka z nas para. Kiedy się pokłócimy ona zaczyna to wykorzystywać i wszystkie moje rzeczy (portfel, klucze, telefon) kładzie na lodówkę, tam gdzie ja nie dosięgam. Co z tym zrobić,
Wrzucam #mojezdjecie z Bałtyku na północy Niemiec- Warnemünde. Kadrowane w kwadrat, technicznie tokina 11-16mm na F8 doczepiona do starego D200, statyw itp. #fotografia #earthporn #seascape #longexposure #yazhubal --> pod tym tagiem wrzucam swoje foty (。◕‿‿◕。)
Quentin Tarantino napisał rolę Butcha z myślą o tym, aby obsadzić w niej Matta Dillona. Wytwórnia obawiała się jednak, że brak popularnych nazwisk w obsadzie (John Travolta nie wygrzebał się jeszcze z kryzysu) nie rokuje dobrze dla filmu - Tarantino powierzył więc rolę Butcha Bruce'owi Willisowi.
Sam Bruce Willis spędził na planie jedynie 18 dni. Na zdjęciu podczas przerwy między ujęciami
"Jeśli chodzi o Bruce'a Willisa, jest to dla mnie jedyny współczesny gwiazdor, który roztacza aurę aktorów z lat pięćdziesiątych, gości takich jak Aldo Ray, Ralph Meeker, Cameron Mitchell, Brian Keith i do pewnego stopnia też Roberta Mitchum - wszystkich twardzieli tamtej epoki. On też to w sobie ma. Powiedziałem mu o tym i spodobało mu się to porównanie, wyczuł aktorski rejestr, o jaki mi chodziło.
@posuck: Tak bardzo prawda. Wczoraj ide chodnikiem (nie byl to chodnik polaczony ze sciezka rowerowa) i slysze za mna "dryn dryn". Rowerzysta mial sporo miejsca zeby mnie wyprzedzic ale najwyrazniej byl to za trundy manewr. Olalem go i jak w koncu zdolal mnie wyprzedzic to uslyszalem "Uwazaj facet!" #patologiarowerowa
Nigdy na chodniku nie używam dzwonka, ponieważ jestem tam intruzem. Jeśli piesi idą, jadę powoli za nimi, w końcu ktoś się przesunie. Tak samo nie dzwoni się, bo piesi chodzą jak popadnie i zmieniają kierunek. Jadąc chodnikiem (rzadko), poruszam się powoli i obserwuję zachowanie pieszych. Przecież nie jest niczym dziwnym, że ktoś nagle zatrzyma się, aby zobaczyć wystawę skklepową, czy kucnie, aby zawiązać buta.