Hej Mireczki, właśnie zabieram się za układanie puzzli. W zestawie był plakat na A1 z głównym bohaterem. Papier jest dobrej jakości, zresztą jak sam plakat. Ja nie mam tak dużej wolnej ściany i plakat pewnie będzie gnił w pudełku, chyba że jakiś fan będzie chętny go przyjąć.
@innigri: @Bialy_Mis: @PlacekBananowy: Nie wiem czemu po moim filmie masie ludzi się ubzdurało, że WSZYSTKIE puzzle z Wiedźminem są jakieś superrzadkie. Przecież cdp wypuściło tego całą tonę. Ale nie z tym wzorem co te limitowane. To jakbym pokazał puzzle z Wieżą Eiffla i nagle wszyscy myśleli, że każde puzzle ze wzorem Wieży Eiffla to jakieś drogie limitki. :D
Stoję przy kasie w Tesco z małymi zakupami. Pan przede mną na około 60+ wziął sobie dwa piwka na wieczór, na co Pani przy kasie : - Dowód Pan ma? Skonsternowane spojrzenie mężczyzny i pytanie- Pani sobie chyba żartuje?! Na co Pani z uśmiechem i przyjemną uciechą na twarzy:
Przy ścieleniu łóżka, przypomniała mi się historia, jak to brat postępował ze mną gdy przychodziły do niego koledzy, a rodziców nie było w domu.
Zaczęło się od przymusowego zamykania w sofie. Nie powiem, że mi się to podobało, ale był (tak samo jak jego koledzy) niewrażliwy na moje krzyki spod jego tyłka. Spotkania trwały do 2-3 godzin, aż rodzice nie przyszli no a
Tylko wspólnie możemy wygrać te walkę z bezdusznymi weterynarzami, miejscowa policja, gminami, które wzbogacają wlaścicieli schroniska oraz z samymi właścicielami.
Wczoraj do naszego gwiazdozbioru dołączyła gwiazda Tygrysia. (╯︵╰,)
Tygryś został wczoraj rozjechany na drodze. Wpadł w złe towarzystwo i inne koty zaczęły go prowadzać w niebezpieczne rejony (kocimiętka, nielegalne masło i te sprawy). Podejrzewam również, że zasadziły się na niego ziomeczki tych zabitych łasic, kretów i węży, co nam pod drzwi przynosił
Mireczki, Mirkówny mam najcudowniejszego #niebieskiegopaska na świecie!
Dziś po raz kolejny uderzyła mnie moja słabość. Skończyło się na płaczu i samobiczowaniu się z powodu głupiej sytuacji dnia codziennego. Tłumacze niebieskiemu, że nie radzę sobie z negatywną oceną innych osób i że czuję, że mimo wszelkich starań nie ruszam się z tego miejsca gdzie stałam dwa lata temu,
Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda moment umierania, ta chwila zawieszenia pomiędzy tym światem, a tą drugą stroną? Mi powiedział mój dziadek i podzielę się z tym. Będzie to krótka historia.
Mój dziadek wiele doświadczył w swoim 91 letnim życiu. Odznaczony członek Szarych Szeregów i późniejszy działacz NSZZ "Solidarność". Te opowieści mogły by posłużyć jako materiał na oddzielny wpis, lecz skupimy się tutaj na zakończeniu Jego historii.
@jak_to_mozliwe: O dziwo nie w kotłowni. ;) Pracuje na farmie w starej stodole gdzie jest grzanie kominkowe. Pracuje zazwyczaj do 13 na zewnątrz,a potem dzięki uprzejmości szefostwa mogę pilnować ognia. Zwłaszcza w takie zimne i deszczowe dni, to siedzę i cieszę się do ognia, bo miło. (⌒(oo)⌒)
Mam bardzo głupie pytanie, ale na serio: Czy jest mi ktoś w stanie powiedzieć, jak powinno trzymać się w rękach koguta? Łapię skubańca bez problemu, ale nie potrafię go utrzymać i mi zwiewa drapiąc po rękach bo mu niewygodnie i w sumie się nie dziwię. Jest duży i gniotę mu skrzydła, dlatego się szarpie. Wiem, że jest jakiś sposób na to, ale nie
@innigri: A musisz go podnieść żeby dzieciaki widziały czy możesz go mieć na ziemi? Bo jeśli możesz to złap go zaraz za szyją i docisnij do ziemi. Będzie się chwilę szarpał ale powinien po chwili przestać gdy zostanie zdominowany. Jak nie będzie się chciał uspokoić to palcem wskazującym naciskaj mu na szyję. Można też próbować zakrywać mu głowę ale kogut to nie jastrząb czy sokół ze nagle przestanie się od
Sen znów nie przychodzi, wiec opowiem Wam jeszcze jedną historię z psychiatryka. To będzie jedna z tych historii, które wspominam zarówno ze śmiechem jak i obrzydzeniem, ale przejdźmy do głównej treści, czyli...
Jak na oddziale intensywnej psychiatrii skutecznie rozprawić się z parszywym złodziejem.
Na oddziale wspólnie ze mną, Anią i pierdyliardem większych lub mniejszych świrów żył sobie Rafał, którego ze względu na osobliwą aparycję nazwaliśmy Szczurkiem. Szczurek już nie jeden psychiatryk zwiedził i w
( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: comment_2hoUoVPEmVoGDdQdDW53fcx56vHcR8Py.jpg
Pobierz