Syn wziął piłkę gimnastyczną na łóżko, przykrył się kołdrą i zaczął się turlać. Po chwili słyszę charczenie. Zaglądam, a ten zaklinowany na piłce pod kołdrą. Wyciągałem go jak z pułapki chłop 6 lat na karku, a rozum odziedziczył po ojcu. Jeszcze inspekcja szyi i ojcowskie "wody się napij" jakby to było lekarstwo na całe zło tego świata. Jakbym to żonie wytłumaczył, że mi się młody połamał pod kołdrą jak ja mecz oglądałem.
Lecąc na fali popularności aktualnej #afera #konowalposting #lekarz100k to pragnę przypomnieć, że niektórzy nie dość że ciągną gruby hajs, to nadal są na tyle nienażarci, że wystawiają fikcyjne wizyty, za które oczywiście też biorą pieniądze. W moim przypadku było to 559 wizyt i zabiegów, które nigdy się nie odbyły, a lekarz wyciągnął blisko 60 000 zł z NFZ. Dla śledzących #medycznewyludzenia i moją sprawę
@ciagleloginzajety: @kawior2007 @thorogoth @Karpatnik @tomwick55 Będzie to jeden z bardziej emocjonalnych procesów od lat. Tam chyba też nie ma chęci mediacji-ugody i to nie wróży dobrze dla kawalera co syna na polowanie zabrał, tak kpiąc z tego dziedzica pruskiego czy jak mu tam przed nazwiskiem czy magister inżynier czy doktor nauk chemicznych, bo ja czuję, że typ był lekkomyślny, rozkojarzony, może też %, zależy czy krew
źródło: temp_file6659124865545608096
Pobierz