"Albo zdejmiesz stanik, albo wyrzucę cię z uczelni" - to tylko niektóre z tekstów, które miały paść podczas zajęć w łódzkiej Szkole Filmowej. Aktorka Anna Paliga zdecydowała się opublikować swoje stanowisko,
@Bohusz: Dziwne masz podejście, co do pracy i tego na co może sobie pozwolić szef. Ja tam uważam, że druga osoba nie ma prawa podnieść na mnie ręki bez względu na wykonywany zawód i na to czy jest moim szefem. I wydaje mi się, że to że ktoś dostanie w pysk i nagle otrzeźwieje i zacznie żwawo pracować to raczej tylko w filmach...
@Bohusz: "zapewniam cię że czasem lepiej się wydrzeć. Miałem ludzi po wyrokach i mnie bardziej szanowali niż wspólnika który tylko mówił."
A ja Cię zapewniam, że Cię nie szanowali, tylko pewnie unikali, żebyś się na nich nie wydzierał. Szef, który musi się wydzierać, żeby pracownik "go szanował" to żaden szef. ( ͡°͜ʖ͡°)
@AnonimoweMirkoWyznania: Pomyśl co jest dla Ciebie ważniejsze: niezależność i Twoje zdrowie psychiczne, czy zaoszczędzenie paru groszy podczas jednoczesnego duszenia się z rodzicami i bratem leniem (szczególnie biorąc pod uwagę, że stać Cię na wyprowadzkę, a level 30 to już najwyższy czas na to).
Bartłomiej Obajtek, brat Daniela, od 19 lat jest pracownikiem Lasów Państwowych. Równolegle prowadzi szereg biznesów, ściśle powiązanych z interesami dzisiejszego prezesa Orlenu. Od lat przerzucają się majątkiem, skutecznie go pomnażając...
"Mam nadzieję, że nie zaingerujecie w moje kwestie finansowe, bo tego nie podaruję." Osoba z czystym sumieniem, jeśli chodzi o kwestie finansowe, by się w ten sposób nie wypowiadała. ( ͡°͜ʖ͡°)
@ediz4: " to źle - powinien to być nieudacznik który nic nie ma. Wtedy byłby jak wykopki i by go poparli."
Prawdziwy człowiek sukcesu. Dorobił się fortuny na przekrętach i nepotyzmie w państwowych spółkach. Takich ludzi nam potrzeba na ważnych stanowiskach..
Pro imigrancki, dziadek powiedział "NIE PRZYJEŻDŻAJCIE!". Brzmi znajomo? No jego poprzednik Trump powiedział dokładnie to samo po objęciu prezydentury xD
Znajoma mi pisze, że rodzice sprzedają ich dom by później kupić sobie i córkom mieszkania. Są na studiach, więc w tym będą miały mały udział.
A ja w sumie pracuję od 2 roku studiów cały czas (czyli łącznie 4 lata około) i w sumie nawet czegoś takiego bliski nie jestem xD od kiedy tej kasy trochę więcej jest to staram się oszczędzać po 15-20% wypłaty, ale
@AnonimoweMirkoWyznania: Pomyśl, że mogło być gorzej. Nie każdy się urodził jako dziecko milionera. Masz pracę, radzis sobie sam, nie zależysz od rodziców. Patrz na pozytywy.
#anonimowemirkowyznania Nigdy nie pomyślałabym, że znajdę się w takiej sytuacji, ale znalazłam się w związku z agresorem. Na razie nie ma tego dużo (raz złapał mnie za ramiona na środku ulicy podczas kłótni, raz rzucił telefonem o ścianę i zrobił w niej wgłębienia, parę razy rzucił laptopem na łóżko, walił też o drzwi szafy tak, że teraz bardzo ciężko chodzą). Jestem bardzo spokojną osobą, jeśli chodzi o fizyczność i takie
@AnonimoweMirkoWyznania: Wszystko co o nim piszesz przeczy temu, że to "przekochany chłopak" Wręcz przeciwnie z Twojego opisu wynika, że jest "przekochany dla Ciebie", kiedy wsyzstko idzie po jego myśli i tak jak on chce. Jeśli cos idzie nie tak to robi się agresywny. Widzi, że teraz mu pozwalasz na agresywne zachowania, typu rzucanie laptopem, krzyki, szarpanie Cię. Nie zgadzam się z niektórymi, którzy piszą, że to nie będzie eskalować. Będzie
@Barte: Typowe p---------e wykopowego przegrywa.."Facet jak nie przywali kobiecie, to nie jest facet.." Czytasz co piszesz? Według ciebie jeśli facet ma problemy w pracy na przykład to zamiast normalnie jak człowiek pogadać, ma prawo wyżywać się na kobiecie, szarpać nią, rzucać laptopami, komórkami, itp? Ty wychowany raczej przez patologię, jeśli takie zachowanie uważasz za normalne..
@Barte: Problem polega na tym, że dopóki on w soim zachowaniu nie będzie widzieć nic nienormalnego, to wątpię, żeby do jakiegokolwiek specjalisty chciał iść. Poza tym to nie powinno być jej zadanie, żeby "iść z nim do specjalisty". |Osoby, które nie radzą sobie z problemami osobistymi, tylko wyżywają się na swoim partnerze/partnerce i do tego fizycznie tak jak w tym przypadku nie powinny być w związku dopóki sobie sami nie
@JohnReese: Ciekawa dyskusja z Tobą. Nic konkretnego nie powiesz, tylko od razu mnie obrażasz, ale to ja jestem głupia. Typowy wykopek jest typowy. ( ͡°͜ʖ͡°)
@JohnReese: Rasizm? W jakim sensie? To, że uważam, że Hiszpanie są przystojniesi od Polaków to według Ciebie rasizm? Jeśli tak to raczej Ciebie edukacja zawiodła, a nie mnie.
@JohnReese: jakie wywyższanie się? Nie moja wina, że masz kompleksy. Tutaj szkalowanie Polek jest na porządku dziennym. Pisze się jakie to Polki są złe, brzydkie, itp. Ja napisałam tylko, że dla mnie Hiszpanie są przystojniejsi od Polaków, a Ty mnie od rasistek i złych ludzi wyzywasz. Więc nie wiem, kto tu się wywyższa. Słyszałeś o czymś takim jak to, że o gustach się nie dyskutuje?
- Prezes Obajtek zapłacił 6,9 tys. zł za metr. Wcześniej ten sam deweloper oferował mi to mieszkanie za 12,5 tys. zł za metr - mówi kobieta, która była zainteresowana kupnem lokalu na słynnym już bemowskim osiedlu Awangarda.
@robo81: Bo dla Ciebie to zupełny przypadek, że Obajtek kupił taniej niż inni i wtym samym roku Orlen zaczął sponsorować "klub piłkarski" powiązany z deweloperem? ( ͡°͜ʖ͡°)
Cztery dni pracy i trzy dni wolnego? Taki scenariusz nie musi pozostać jedynie w sferze marzeń. Hiszpania rozpoczyna bowiem testy czterodniowego tygodnia pracy!
Gdzie to niby zaczynają? W Hiszpanii mają system "grzania krzesła". Mają mentalność, że im dłuzej ktoś jest w pracy, to oznacza, że więcej pracuje. Ponadto przerwa na obiad to 1 lub 2 godziny. Zaczynamy pracę o 9 rano, a kończymy o 19/20.
4-dniowy tydzien pracy...W Hiszpanii mają mentalność tak zwanego "grzania krzesła" (tak to się tutaj nazywa), w sensie im dłużej jesteś w pracy to oznacza, że lepiej pracujesz, co kompletnie nie ma sensu. Do tego przerwa na porę obiadową to jakaś godzina, a czasami nawet 2 godziny. To wszystko oznacza, że jak się pracę zaczyna o 9 to do domu się wraca tak koło 19/20
Od ponad dwóch tygodni media donoszą o kolejnych zastrzeżeniach wobec działalności biznesowej Daniela Obajtka, dotyczącej m.in. jego majątku. "Mamy do czynienia z tzw. pełzającym kryzysem wizerunkowym - nie tylko długotrwałym, ale też rozszerzającym się. To łącznie może powalić najsilniejszego".