Lewaki narzekają, że specjalistom IT jest w Polsce za dobrze

"Wydawać by się mogło, że z istnienia grupy bądź co bądź pracowników najemnych, która odnosi sukces na współczesnym rynku pracy, należałoby się cieszyć. Sęk w tym, że ich sukces powoduje, jak się zdaje, straty w budżecie państwa i atrofię nie tylko prawa pracy, ale w ogóle struktury społecznej (..)"
z- 666
- #
- #
- #
- #
- #













Pracujecie jako programiści w firmie na umowę o pracę i zarabiacie 10k brutto, czyli 7k netto. Koszt pracodawcy to, załóżmy, 12k. Wasz kolega, który jest tak samo kompetentny, zarabia też tyle. Pewniego dnia dowiadujecie się, że ów kolega umówił się z pracodawcą, że będzie pracował na czarno i dostawał od szefa na konto 11k. Innymi słowy, pracując na czarno, zarabia 11k netto.
Jak ocenicie zachowanie kolegi? Z jednej strony dobrze dla niego, bo więcej zarabia, dobrze dla pracodawcy, bo oszczędza, ale z drugiej strony traci na tym budżet państwa. To, czego on nie odprowadził jako podatek, będą musieli odprowadzić inni podatnicy, czyli Wy. No i dlaczego ja mam płacić i dostawać 4k mniej, a on nie?
Ale
To jest piramidalna bzdura. Oczywiście, zarobków równie dobrych co na śmieciówce na umowie o pracę się nie dostanie, ale przecież
A może jednak cały artykuł to jest po prostu lewacki ból dupy o to, że programiści zarabiają wystarczająco, żeby siedzieć na uop, a i tak siedzą na śmieciówkach? A ty z kolei próbujesz udowodnić, jacy to informatycy są z tego powodu pokrzywdzeni.