Naroditskiego nie wiadomo co zabiło. Ale prawda jest taka że środowisko szachowe jest wypełnione ego, a dodatkowo niesamowicie toksyczne. Wystarczy spojrzeć na polskie podwórko w ostatnim czasie - zmasowany atak na Kanarkiewicza, pozwy, Pakleza i Czerw cały czas się przerzucający gównem, bardzo chętnie krytykujący i bardzo źle radzący sobie z krytyką, usuwający komentarze, blokujący, ludzie w PZSZACH mający swoje interesy i interesiki. Środowisko gdzie kompletnie nie ma pokory, i większość z tym

michalxd21








