Idę dzisiaj z moim bombelkiem do starszej pani sąsiadki, która rok temu pomogła mojej żonie przywrócić mu oddech, kiedy się zakrztusił i zrobił się wiotki. Miał wtedy ze dwa miesiące, a ja byłem w pracy. Sąsiadka od tej pory mówi, że on jest też jej wnukiem. Skoro tak, to dzisiaj jest dzień babci. Jak myślicie, ucieszy się? #dzienbabci #oswiadczenie #dzieci
@elon_w_zbozu czemu ci co "teraz" biorą kredyty? A jak ktoś wziął na 30 lat pod korek przed inflacją tak w 2015? A jak ktoś weźmie za 2 lata przy tych teoretycznych stopach 6-10%? W czym ich sytuacja jest/będzie lepsza od tych co biorą "teraz"?
@Heroina340 "Kupuj bitocina za wszystkie swoje oszczędności i akumuluj do momentu gdy osiągnie 20k w 2017 roku. Wtedy wszystko sprzedaj, przeczekaj do 2019 i skupuj wszystko poniżej 5k, to wszystko trzymaj do lutego 2020 i wtedy wszystko sprzedaj Dawid, i skupuj ponownie w marcowym dołku po 5k jak leci. Przeczekaj rok i sprzedaj wszystko w marcu 2021. Od wtedy możesz nie pracować do końca życia!" - taką radę bym sobie dał
Moj drogi nie podpisany mikolaju z wykopaki. Prezent dotarl jest swietny, super trafiles w moje gusta dot. Ksiazek i slodyczy. Nigdy nie probowalem waszej Oleskiej nalewki ze smietany ale juz nie moge sie doczekac az jej spróbuję. Jeszcze raz bardzo dziekuje ci za paczke sprawila mi wiele radosci, rzycze ci weslowych oraz spokojnych swiat i woele blogoslawienstw dla ciebie i twoich najblizszych.
Znajomy napisał że nie da rady jednak dzisiaj wpaść. Idę więc do żony by jej o tym powiedzieć. - Kochanie... - Nie teraz, nie widzisz że sprzątam bo goście przyjdą! - A to potem Ci powiem ( ͡°͜ʖ͡°) #zonabijealewolnobiega
@nunu85: Okazuje się, że w środowisku z większą bioróżnorodnością istnieje mniejsze ryzyko złapania kleszcza z jakąś chorobą odkleszową. To znaczy, że chodząc po łące w Bieszczadach masz mniejszą szansę na zarażenie się boreliozą niż na trawniku w mieście.
Mirki, to co się dzieje w służbie zdrowia to tragedia. To jest totalna klęska medycyny. Wszystkie szpitale wyzamykane bo korona. Mój dziadek z niewydolnością serca i tragicznymi wynikami badań tomografii (guz 10 cm w brzuchu) został skierowany na pilnie do szpitala w Rzeszowie. Zgłosił się z mamą na izbę przyjęć w szpitalu miejskim a tam nie przyjmą bo korona, mówią żeby jechać własnym transportem do Wojewódzkiego nr 2. Jeszcze przed wyjazdem zemdlał
@Czubata: podziękujmy koronapanikarzom. Zawołałbym kilku, a nawet kilkunastu, ale nie wiem czy to ma sens. I tak zaczną robić fikołki, że "no przykra sprawa, ale pandemia jest wiesz".
Hey Smyki Kochane Trochę mnie tu nie było ale powracam na chwilę by móc Wam jeszcze raz podziękować będę robić to do końca świata i jeden dzień dłużej. Dziś zrobiłam około 15km swoją furką chciałam jechać sprawdzić jak wygląda przejazd na Sadowne ale z tej drugiej strony ale pod sam koniec na zakręcie stała policja i Pan w białej czapeczce stwierdziłam że robię zawrotkę do domu bo byłam sama. A w połowie
#wejsciesilowe nie Dziś hardkor. Wezwanie: leży w piwnicy z rozciętym brzuchem. Kilku dni w połogu. Na miejscu ZRM zastaje martwą kobietę z rozciętym brzuchem w którym tkwi wielokrotnie pchnięte nożem dziecko. Oboje nie żyją. Matka w szale zadźgała dziecko, po czym rozcięła sobie jamę brzuszna i wsadziła to martwę dziecko sporowotem do brzucha.
Mircy, jadę na studia do Korei (inb4 tej dobrej) i jednym z wymagań okazał się być test na gruźlicę. Zacząłem więc dzwonić do laboratoriów w liczbie kilkunastu, bo widocznie nie jest to test powszechnie wykonywany w naszym kraju. W końcu dodzwoniłem się do Katowic (na stronie internetowej mieli w cenniku test na gruźlicę). Odbiera kobieta, wnosząc po głosie około 50 lat. Rozmowa:
-dzień dobry, chciałbym się zapytać o możliwość wykonania testu na gruźlicę -ale z