Nigdy nie byłem na randce, nie miałem żadnych kontaktów z laskami, a tym bardziej nawet koleżanki. lvl 29, rocznik 93.. Z życia gówno mi zostało.. #przegryw #feels #podrywajzwykopem #tfwnogf #blackpill
@Barszcz_Sosnowskiego: no wiesz, wyłysienie to nie tragedia, znam łysych, którzy przez całe życie mają powodzenie. Z łysej głowy odpowiednio zadbanej można uczynić atut. Co do mordy to to jest Twoja ocena, ja Cię nie widziałem. Zastanów się, czy nie chodzi np o ogarnięcie cery (u mnie to sporo dało, po prostu trzeba było dobrać kosmetyki i ich regularnie używać), ewentualnie uzębienia (ponoć gra dużą rolę dla kobiet). Wzrost natomiast nie ma
@Barszcz_Sosnowskiego: dochodzi też kwestia szukania. Sam nie mam doświadczenia z tinderem i się z tego cieszę, bo uważam to za szajs oparty na pozorach. Nie próbowałeś szukać znajomości (bo od tego trzeba zacząć) w środowiskach, gdzie mogłyby was łączyć wspólne zainteresowania albo poglądy?
@Barszcz_Sosnowskiego: no fakt, mi akurat umiarkowanie lewicowe poglądy pomagają, choć jak patrzę po swoich konserwatywnych znajomych to dla nich bariera poglądów nie stanowi problemu - po prostu właśnie szukają tam, gdzie większość ludzi niezależnie od płci ma określony światopogląd, co jest oczywiste. Pytanie natomiast, co rozumiesz przez "zainteresowania typowego piwniczaka"? Moje główne hobby to na przykład jakieś kroniki z XII wieku i symulowanie państwa na forum w internecie z paroma kolegami.
@Barszcz_Sosnowskiego: no to są jakby zupełnie normalne zainteresowania. III Rzeszę nawet podzielam, w modele też się kiedyś bawiłem, a w gierkach bardziej ode mnie siedzi moja dziewczyna (którą swoją drogą poznałem dzięki temu, że się interesuję Białorusią) xd nie traktuj zainteresowań jako ograniczenia, bo takimi sprawami interesują się ludzie obojga płci.
@Barszcz_Sosnowskiego: no ale zakładam, że technikum dało Ci zawód, w którym możesz podjąć pracę (niekoniecznie w swoim mieście rodzinnym) i wynająć coś za zarobione pieniądze. Prawka też nie mam, zbieram się od siedmiu lat aby je zrobić, nigdy żadna kobieta nie potraktowała tego jako wady.
@Barszcz_Sosnowskiego: sam nie zarabiam więcej niż początkujący korposzczur, ale wynajmuję mieszkanie nawet kosztem niższego standardu życia i odmawiania sobie pewnych przyjemności. Spróbuj, bo to pozwala ogarnąć się pod wieloma względami i zachęca do zmian.
Wiecie czym się różni taki "chad" od przegrywa? Niczym. Za jednym i drugim stoi ten sam mechanizm psychologiczny nieadekwatnej samooceny (chociaż u chada w teorii może być nieadekwatnie zawyżona, u przegrywa nigdy), który powoduje, że szuka się potwierdzenia swojej wartości na zewnątrz, podczas gdy zdrowe poczucie wartości jest wewnętrzne i zaszczepiane w nas przez rodziców. Chad ją znajduje, a przegryw nie, ale to potwierdzenie wciąż jest skrajnie kruche, bo nie zależy od
@kilemile: nie wiem, czy społeczeństwo amerykańskie jest w tym momencie dużo zamożniejsze od polskiego - przynajmniej pod względem standardu życia (bo osobna kwestia to przelicznik zarobków, ale tu dochodzą dużo wyższe ceny w Ameryce i większe kontrasty społeczne). Na pewno natomiast jest bardziej konsumpcyjne.
#anonimowemirkowyznania Wkurza mnie jak inni ludzie - szczególnie kobiety - jarają się tym, że ktoś coś robi / coś potrafi. Pamiętam jak moja głupia siostra kiedyś oglądała walkę zapaśników w TV i gadała, jacy to oni zdolni, że tak potrafią rzucić przeciwnikiem itp. Niedobrze mi się robiło, bo może ja tak nie potrafię, ale tylko dlatego, że się tego od dziecka nie uczyłem. Jakbym od piątego roku życia chodził na zapasy to
@AnonimoweMirkoWyznania: no ale tu nie chodzi o to, aby być dobrym we wszystkim tylko żeby być dobrym w czymkolwiek i mieć jakąś pasję, talent i nad tym pracować czerpiąc jednocześnie radość xd
@AnonimoweMirkoWyznania: no jakby zależy jaką byś chciał mieć potencjalną partnerkę. Jeśli taką, dla której Twoje kierownicze stanowisko w IT będzie ważne i atrakcyjne no to tak. Moją dziewczynę by to na przykład odrzuciło, ale ona nie musi być tu reprezentatywna.
#anonimowemirkowyznania Ktoś dobrze doświadczony z kobietami jest w stanie powiedzieć jak bardzo one tak naprawdę kpią z nieatrakcyjnych gości którzy do nich podbijają? Bo ogólnie wystawiłem posta że szukam osoby towarzyszącej na wesele i trochę kobiet polajkowało a teraz w sumie mam obawy do nich pisać, bo ciężko jest, wystawiać się na taśmowe zlewy. No a ogólnie nie wypadam za dobrze przy wysyłaniu zdjęcia takie 4/10. Nie wiem sam czy to wina
@AnonimoweMirkoWyznania: no po pierwsze to zależy od kobiety - jednak trochę ich na świecie jest i jedna od drugiej potrafi się różnić w sposób skrajny. Po drugie jest taki problem z tym całym "podbijaniem", że tak naprawdę nie znasz jej na starcie. Ja sam, mimo że nie miałem nigdy jakichś problemów z relacjami międzyludzkimi i jestem od paru lat w stabilnym związku z atrakcyjną partnerką, miałem przez wiele lat podobne obawy
Pamiętam jak na w-fie w szatni zawsze bałem się zmienić koszulkę. Jak raz zmieniłem przy "kolegach" z klasy, to zaczęli się bezczelnie ze mnie śmiać. Od tamtej pory zawsze sprawdzałem 5 razy czy nikt się nie patrzy w moją stronę, chodziłem do kibla, albo nawet w ogóle nie zmieniałem. Tak samo ogólnie unikałem chodzenia w koszulkach jak tylko się da, aby nie było widać moich wychudzonych ramion. #przegryw ##!$%@? #gorzkiezale
@exystexys: to samo miałem, ale na szczęście w pewnym momencie zacząłem funkcjonować w środowisku bardziej sensownym niż własna klasa, gdzie nie było niewyżytych smalców alfa (których nauczyłem się po prostu unikać) i wielkość bica nie miała znaczenia w procesie budowania pozycji społecznej. Tak samo dziewczyny nie zwracały już takiej uwagi na wygląd.
#polska #pytaniedoeksperta #edukacja #szkola #studbaza Zawsze zastanawiał mnie fenomen postowania wszędzie i chwalenia się ukończenia gówno uczelni w #!$%@? dolnym. Mamy to!1 magister inżynier zarządzania polem namiotowym 5 lat matko jak ten czas leci bla bla xD. Ja nigdy nie dodałem żadnego swojego "sukcesu" na internety typu jak w wieku 18 lat zdałem za pierwszym prawko czy np. Kiedy zacząłem zarabiać ponad 10k do łapy. Nie widzę w tym sensu. Odnoszę wrażenie,
@Marvel7: moim zdaniem to jest potrzeba zaznaczenia jakiegoś etapu w życiu, że tak na pewno coś się udało mam na to papier. Na tej samej zasadzie obserwuję frustrację ludzi, którzy zatrzymali się w miejscu i ani nie mają sensownej pracy ani nie są w stanie ukończyć np licencjatu z czegokolwiek. Choć oczywiście z tego atencjonowania się na siłę też gniję, zwłaszcza jeśli wiem, że ktoś się obronił ledwo ledwo xd
Pamiętam jak przyjechałem na studia do dużego wojewódzkiego miasta gdzieś w okolicach 2017 roku jak miałem 19 lat. Po wszystkich opłatach mi zostawało od rodziców ok. 1400zł i na wszystko mi wtedy starczało, to były piękne lata, czułem się szczęśliwszy niż teraz dobrze zarabiając. Bardzo mi szkoda tych wszystkich studentów, którzy przyjeżdżają dziennie studiować, ceny rosną z dnia na dzień w sklepach, pokoje po 1500zł i jeszcze trzeba o nie walczyć. Teraz
@dexterpol: kurde to, w 2015 po wszystkich opłatach miałem niecały 1000 na miesiąc plus czasem wskoczyło coś od rodziny (babcia, ciotka), chodziłem kilka razy w tygodniu do knajpy, jadałem na mieście i jeszcze odłożyłem na zagraniczne wakacje xd od drugiego roku miałem dwa stypendia więc już w ogóle było w pytę
#przegryw #feels #podrywajzwykopem #tfwnogf #blackpill