Bylem na wyborach. Wicher wial. Czemu wichrze tak wiejesz, pomyslalem. I zrozumialem. To wial wiatr zmian. Stracal liscie. Robil na drzewach miejsce. Bo na drzewach zamiast lisci...
Nie mają tu pór roku takich jak znamy je z Polski. Tu są dwie. Pora sucha i pora deszczowa.
Właśnei zaczyna się pora deszczowa. Coraz więcej chmur, coraz wilgotniej. I średnia temperatura rośnie. Bo tak jak było w porze suchej tak w okolicach 30 stopni to teraz średnia będzie 32. Niby nic, ale jak się to połączy z większą wilgotnością, to jest większy dyskomfort jeżeli ktoś nie przepada za wyższymi temperaturami.
Nie dość, że dzień zadumy, święto zmarłych, odwiedzanie wielu swoich bliskich i masa wspomnień z nimi związana, to jeszcze w taki dzień z samego rana dostałem informację o śmierci mojego serdecznego przyjaciela. Rak płuc. Ja kopcę jak smok, a jeszcze nie kojfnąłem, a on zdrowy człowiek umiera na chorobę palaczy. Widzieliśmy się kilka dni temu w szpitalu i wiedziałem, że należy się przygotować na najgorsze, bo to po prostu widać. To nie
Dzień jak co dzień. Listów sporo, chodzenia sporo, jakiś klient ma pretensje, ktoś na mnie burknie, jakiś pies obszczeka. Potrafi to zepsuć humor lub chociaż wprowadzić w stan ignorowania. Zdarzają się jednak i bardzo miłe sytuacje.
Wchodzę do mieszkania. Podaję kartę doręczeń do pokwitowania listu poleconego i już mam się zbierać do wyjścia gdy nagle wybiega z pokoju jakiś szkrab.
Prognozy się sprawdziły dlatego ponownie wybrałem się za miasto by spróbować swoich sił w nocnym krajobrazie. Na pewno jest lepiej niż było choć wciąż nie jestem w pełni zadowolony z efektu. Myślę, że tej zimy kilka nocy w Tatrach pozwoli ostatecznie sfotografować coś godnego wydrukowania :)
@Minieri: Swoją drogą to tak jak wiele rzeczy mnie w PKP w-----a, tak konduktorów uwielbiam. Nieporównywalnie wyższy poziom w stosunku do kanarów w autobusach, czy chociażby straży miejskiej. Z konduktorem zawsze się da dogadać, idą na rękę i wykazują zrozumienie gdy tylko się da. Nawet jak muszą się do czegoś przyczepić, to zawsze robią to z kulturą i szacunkiem. Z przedstawicielami większości zawodów dających tego typu "władzę", mam same niemiłe
A mi się przypomniało "To the Moon". Tam to były feelsy