Czasami pytacie, jak mój pies ma na imię. Zawsze wstydzę się napisać. Rok temu w momencie adopcji było mi przykro że nie znam jego imienia. Próbowaliśmy z rodziną wołać go na różne imiona które nam się podobały i zobaczyć czy któreś będzie mu przypominało poprzednie. No ale tak się stało, że w trakcie wizyty przedadopcyjnej ktoś tam pił kawę i zawołałam na próbę „Coffee”, bo wydawało mi się fajne, a on postawił
ja cwiczyłem tylko łapy 5 razy w tygodniu i nic wiecej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#mikrokoksy
#silownia