Chodzi rzecz jasna o coroczny festiwal w Transylwanii w Rumunii, gdzie Orban od lat wygłasza strategiczne przemówienia programowe. Rok temu na przykład dużo było o strachu przed Rosją, którego Węgry nie czują, i propozycji zniesienia sankcji. Pisałem o tym zresztą, a wPolityce było (wyjątkowo...) tak dobre, że jako jedyna redakcja przetłumaczyli całość przemówienia na polski.
W tym roku




















Pamiętacie tzw. "parodię mszy" na Paradzie Równości w Warszawie i oburzenie z tym związane?
Polecam w tej kwestii wypowiedź Tomasza Terlikowskiego, któremu chyba można zaufać w tych sprawach, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Niemca... broni
źródło: comment_vz69UUlOtdrWvMekNeVnKj4Fkn0t4RyO.jpg
Pobierz@Ignacy_Patzer: Od "wydaje się niepoważne" do "to parodia i świętokradztwo" (co okrzyknęła prawicowa publicystyka) droga daleka, zwłaszcza w sądzie. Dlatego też chyba nikt nie próbował naprawdę dobrać się do niego (czy np. Ordo Iuris coś zrobiło?) i na świętym oburzeniu się skończyło.
Ja z Niemcem mam problem, bo serio do końca nie wiem, czy to prankster, czy dziwak. Zerknij
A Terlikowski jako jedyny używa rozumu.