Znajoma ma kontrolę ZUS czy aby nie wyłudza świadczenia chorobowego, bo zachorowała, a niedawno się zatrudniła w nowej pracy. Zachorowała na gruźlice. (-‸ლ) Widać specjalnie się zatrudniła, żeby zachorować na gruźlice i wyłudzić kasę. #prawo #zus
@eaxene: Panie Areczku, ale taki kaszel to proszę wziąć acodin i maseczkę założyć, jak ja bym szedł na zwolnienie przy każdym przeziębieniu to by tutaj produkcja stanęła, Anetka odliczy Panu z wypłaty tą nieobecności, a z Panem widzimy się jutro o 4:30 na magazynie ( ͡°͜ʖ͡°)
@Bomfastic: Trudno teraz się dowiedzieć, bo PiS skutecznie z blokuje tego typu statystyki, ale na pewno wiem, że jest tam minimalna krajowa królową pracodawców.
Jestem w hotelu na urlopie. Poszedłem z córką do sali zabaw, a tam dwoje ośmiolatków: jeden chce dołączyć do Ekipy, a drugi przy robieniu czegokolwiek krzyczy, że jest Wardęga... #wtf
Rozprawy zdalne to jeden z nielicznych plusów pandemii. Siedzę sobie we fotelu, kawka stoi obok i czekam na połączenie z sądem. Sprawa na 30 sekund. Do niedawna musiałbym jechac do innego miasta, wrócić łącznie 2.5 h straconego czasu. #prawo #sadowehistorie
@eaxene: Jest to mega uproszczenie, ale kilka absurdów podepnę dla heheszków :
Strona z Warszawy, pełnomocnik z Krakowa, rozprawa w Łodzi. Klient (nietechniczny) nie chcąc dymać do pełnomocnika udaje się do Łodzi, żeby sąd udostępnił mu odrębne pomieszczenie, aby uczestniczyć w rozprawie zdalnej w tym sądzie.
Pełnomocnik strony przeciwnej 'nagle' staje się niesłyszalny i tylko kiwa głową,
@wutermelon u mnie w rejonie i okręgu ostatnio na serio nieźle idzie. Ani nie zrywa sesji, ani nic nie wywala, więc jest lepiej niż było (a składałem nawet apelacje z twierdzeniem, że niemożność wejścia na rozprawę zdalna naruszała prawa mojego klienta). Wstawanie jest ciekawe. Sam, jakbym trafił na wrażliwego sędziego, lekko się unoszę, ale na prawdę bardziej niż symbolicznie. Natomiast am rozprawie uczestniczę w todze, a - z tego co widzę-
@SarahC: co racja to racja, ogólnie są u mnie jakieś zakłócenia w necie mobilnym (możliwe że znajdująca się nie-aż-tak-daleko jednostka wojskowa ma z tym coś wspólnego), który chodzi nieźle, ale nie aż tak. Bardziej chodzi o to, że mi się nie chce tych dwóch godzin na ściągnięcie czekać. Mogę sobie już podłączyć światłowód, ale w sumie za kilka miesięcy się wyprowadzam, to aż tak mi się nie chce angażować umową.
Dwie sprawy pomiędzy dwiema firmami. O to samo, tylko rozbite. Ten sam pełnomocnik. W jednej sprawie: chcemy zapłacić, ale wykonawca ma coś tam poprawić i robimy ugodę; W drugiej sprawie: Pozwany nie ma zdolności sądowej.
1. Sprawa o zapłatę. 2. Powództwo uznane - prawie w całości. 3. Spór toczy się o odsetki za 2 miesiące oraz o koszty postępowania (pozwany uznał powództwo przy pierwszej czynności i uznaje, że nie dał powodu do wytoczenia powództwa). 4. Sprawa w zasadzie do oceny "zależy jak na to spojrzeć" i do zamknięcia. 5. A gdzież tam. 6. Wczoraj postanowienie: skierować strony do mediacji (-‸ლ) #prawo
Kilkanaście takich samych odwołań w sprawie pracodawca przeciwko ZUS (o podleganie ubezpieczeniom społecznym). Treść ta sama, załączniki te same, zmieniają się jedynie nazwiska osób ubezpieczonych. 1. Połowa spraw idzie normalnym trybem; 2. w 1/4 wezwano mnie do uszczegółowienia zarzutów (sprawdziłem i są jasno wypisane) - choć może to być tylko element wypowiedzenia się na odpowiedź organu rentowego; 3. w trzech sprawach dokonano zwrotu (zabrakło jednego egzemplarza odwołania - spoko już poprawnione); 4. w dwóch kolejnych też
@eaxene: ja kiedyś pracowałem w kancelarii masowej i poszło z 1.500 wniosków o przepisanie klauzuli na nowego wierzyciela opartych o tą samą umowę cesji wierzytelności do sądów w całej Polsce. Co tam się działo jeśli chodzi o powstałe linie orzecznicze (╯°□°)╯︵┻━┻
@eaxene kiedyś u mnie w sądzie jedno zdarzenie było podstawą trzeć procesów (dwóch karnych i jednego przed sądem pracy). W każdym z procesów sąd ustalił inny stan faktyczny.
Sprawa o rękojmię z tytułu sprzedaży pojazdu (ja po stronie sprzedawcy). Kupujący odstąpił od umowy, bo samochód stanął w trasie. Stan pojazdu i prywatna ekspertyza (zrobiona przez kupującego) zostały przeanalizowane przez trzech mechaników po stronie sprzedającego: decyzja - walczymy z kupującym w sądzie. Przyszedł biegły: co prawda nie wiem, ale najprawdopodobniej zła uszczelka spowodowała wyciek oleju. Czy spowodowała? Nie wiemy. Czy był wyciek oleju? Nie wiemy. Czy kupujący nie powinien zauważyć spadku
Co za dzień w #pracbaza, same pozytywy #sadowehistorie i #prawo - pozwany uznał powództwo mojego klienta, koszty zastępstwa wpadają tak fajnie ( ͡€ ͜ʖ͡€) - opinia od biegłego jest jednoznacznie pozytywna dla mojego klienta (⌒(oo)⌒) - klient miał problem z urzędem, a po telefonie z mojej strony okazało się, że to był błąd urzędu i bardzo przepraszają
Teraz tylko czekać co się jutro s-------i, bo to zbyt podejrzane
@eaxene: Starzy ludzie powiadali, wtorek i piątek są dobrymi dniami do załatwiania dobrych spraw. Jutro z rozpędu też jest możliwe, że będzie dobrze. I pojutrze i w piątek.( ͡°͜ʖ͡°)
Mam spoko uzasadnienie sądu. Sprawa dość ciekawa, precedensową etc. Aczkolwiek w sumie chodzi tylko o wykładnie jednego przepisu. Co do stanu faktycznego strony się zgadzają. Wykładania może być w jedna i druga stronę
Nakaz zapłaty wydano w grudniu 2019 r. Dziś odebrałem nakaz z klauzulą. Prawie dwa lata - choć nie było sprzeciwu. Po prostu dwa lata doręczano pozew - według nowych przepisów.
LOL. Wczoraj do spółki dostaliśmy informacje o wszczęciu postępowania w sprawie usunięcia z listy przedsiębiorców turystycznych (?) mających prawo do przyjmowania bonów turystycznych (?). Kurde chyba na kanapie w sekretariacie tych ludzi przyjmowaliśmy (-‸ლ) Oczywiście od wczoraj nikt w urzędzie odpowiedzialnym za tą kwestię nie odbiera telefonów.
Zachorowała na gruźlice.
(-‸ლ)
Widać specjalnie się zatrudniła, żeby zachorować na gruźlice i wyłudzić kasę.
#prawo #zus
Tam gdzie dzieją się dramaty ludzkie, doszukują się wyłudzenia. Z mojej strony brak szacunku dla tejże instytucji.