Nawet na neecie trudno mi robić coś pożytecznego przez dłużej niż godzinę dziennie, więc kołchoźniczy tryb życia opisywany tutaj wydaje mi się kosmosem.
8 godzin pracy, wstawanie rano, dojazdy, powrót i zaraz szykowanie się znowu, i tak w kółko?
A przecież jeszcze pare miesięcy temu pracowałem.
Ale perspektywa zmienia się przepotężnie. No po prostu nie mam pojęcia, jak ja dawałem radę wykonywać zadania 10+ godzin dziennie łącznie z szykowaniem się, skoro teraz
8 godzin pracy, wstawanie rano, dojazdy, powrót i zaraz szykowanie się znowu, i tak w kółko?
A przecież jeszcze pare miesięcy temu pracowałem.
Ale perspektywa zmienia się przepotężnie. No po prostu nie mam pojęcia, jak ja dawałem radę wykonywać zadania 10+ godzin dziennie łącznie z szykowaniem się, skoro teraz














źródło: 1000028843
Pobierz