@MetalowyBieg: rok temu kupiłem w turcji podróby za 30euro i byłem zadowolony, chociaż wytrzymały z pół roku ciągłego chodzenia, ale z tego co słyszałem to i oryginalne nie sa jakoś trwałe
Jak pracowałem w galerii Mokotów to mieliśmy bonifikatę mcd, 12 zł się płaciło za bigmaca w zestawie, to było życie mówię wam, ważyłem 120 kg #przegryw
@splinter96: Mój kuzyn kiedyś zatkał zlew papierem i odkręcił wode, kibel zalany, pół korytarza też, a że to było 1 piętro to jeszcze w dół po schodach woda zaczęła lecieć XD
Nawet na neecie trudno mi robić coś pożytecznego przez dłużej niż godzinę dziennie, więc kołchoźniczy tryb życia opisywany tutaj wydaje mi się kosmosem. 8 godzin pracy, wstawanie rano, dojazdy, powrót i zaraz szykowanie się znowu, i tak w kółko?
A przecież jeszcze pare miesięcy temu pracowałem. Ale perspektywa zmienia się przepotężnie. No po prostu nie mam pojęcia, jak ja dawałem radę wykonywać zadania 10+ godzin dziennie łącznie z szykowaniem się, skoro teraz
@essos: gościu, założyłem tam konto dla beki jako kobieta, żadnych zdjęć, wiek 27, po godzinie miałem 30 wiadomości XD, rynek jest s---------y pewnie nawet Ci żadna nie odpisze bo ma z------ą skrzynkę
Ah, cudownie się wstaje rano ze świadomością, że jeszcze tylko 33 lata i cyk, emeryturka. Człowiek tak zadowolony, że podskakuje z radości gdy swoje najlepsze lata życia spędza na spełnianiu cudzych marzeń. Już niedługo będzie czas żeby odpocząć, o ile zdrowie dopisze. #praca #zycie
@Wojciech_Skupien: Teraz pomyśl z perspektywy 60 latka, który za 5 lat idzie na emeryture, chciałbyś nim być czy jednak wolał byś być 30 latkiem który ma do emerytury 35 lat i móc cieszyć się młodością
przy ostatnim przeglądzie w ASO BMW powiedziano mi, że moje opony (VREDESTEIN) nie posiadają specjalnej homologacji producenta BMW w związku z tym jazdą moim samochodem jest niebezpieczna, mogą nie działać prawidłowo systemy bezpieczeństwa, samochód może poruszać się niestabilnie szczególnie przy wyższych prędkościach co zagraża bezpośrednio mojemu życiu! Zaproponowano mi tam wymianę tych opon na takie z homologacją
Sprzątam narzędziownię po dziadku, któremu się zmarło, a żona sprzedała działkę. Facet widać, że był złota rączka, wszystko robił sam, każdy przedmiot szanował i chyba nic nie wyrzucał w myśl zasady "kiedyś się przyda".
Jak ktoś ciekawy co znalazłem to wrzucam foty. Na zdjęciu narzędziownia już po wstępnych porządkach tak że tego. XD
W sumie dziwne uczucie tak po kimś ogarniać. Człowiek zaczyna mieć rozkminy, że w sumie z moimi rzeczami będzie
#przegryw
źródło: 1000016796
Pobierz