Pare miesięcy temu jak byłem u rodziców to spotkałem sąsiada który wrócił z Francji. Patrzę na niego, a on schodzi z rowerem do piwnicy. Ja mówię do niego, ze mu ukradna, a on, ze to rower tylko za 400 euro i nikt takiego nie ukradnie. Staram go przekonać, ze to nie Francja, ze mojej rodzinie kilka razy sie wlamali. Nawet stare konfitury podpierdzielili. Xd. Ze tutaj w tym państwie policja daje przyzwolenie
źródło: comment_1621180387lqK9tCf5XY3OFzndOfln0r.jpg
Pobierz