#anonimowemirkowyznania
Powiem wam na własnym przykładzie czemu faceci częściej popełniają samobójstwa od kobiet. Gdy żona miała gorszy okres pocieszałem ją, ogarniałem jej znalezienie odpowiedniej terapii i czułem się odpowiedzialny za jej samopoczucie. Gdy ja mam gorszy nastrój muszę mieć się na baczności i go maskować, bo jak dam po sobie poznać to będę mieć dodatkowe problemy ze strony różowej. Za każdym razem, gdy niedomagam najgorsze zaczyna się, gdy zdemaskuję się przed żoną
Powiem wam na własnym przykładzie czemu faceci częściej popełniają samobójstwa od kobiet. Gdy żona miała gorszy okres pocieszałem ją, ogarniałem jej znalezienie odpowiedniej terapii i czułem się odpowiedzialny za jej samopoczucie. Gdy ja mam gorszy nastrój muszę mieć się na baczności i go maskować, bo jak dam po sobie poznać to będę mieć dodatkowe problemy ze strony różowej. Za każdym razem, gdy niedomagam najgorsze zaczyna się, gdy zdemaskuję się przed żoną






Chyba nie mam depresji po prostu życie jest do dupy. Lvl 21.
Nie mam absolutnie żadnych zainteresowań, nic mnie nie cieszy. Nie chce wychodzić z domu. Moje życie to praca dom, praca dom. Zarabiam tyle żeby mieć na przeżycie, szału nie ma. Różowa chyba też ma mnie dość, wydaje mi się, że traktuje mnie jak nudziarza(pewnie ma rację), zmieniła się bardzo odkąd się poznaliśmy. O ile ja jestem skrajnością jeżeli chodzi
Odnoszę wrażenie że obecne czasy i ich technologie (aplikacje, facebooki, gierki a także żarcie które daje chwilowego kopa dopaminy/serotoniny) niszczą nam łby, oddalają ludzi od siebie i od szczęścia, w dodatku działają wielowektorowo. Bo już za młodu kształtują pewne nawyki, powodują żel udzie się nie integrują, przez co nie zawierają przyjaźni czy związków, nie potrafią rozmawiać ze sobą.
Życie nie ma sensu, musisz zaspokajać podstawowe potrzeby i nadawać