Jak wygląda sprawa z trwałością odlewek? Te szklane dekanty kupowane za grosze są w stanie zapewnić szczelność, przynajmniej na poziomie przeciętnego flakonu, żeby nic nie wyparowało przez wiele miesięcy czy po połowie roku połowa płynu nagle zniknie? Sam fakt przelewania też wzbudza wątpliwości, kontakt z tlenem, nie wiem czy nie wpłynie na parametry ( ͡°͜ʖ͡°)
A druga rzecz, jak psikają te atomizery w porównaniu z tymi
@dulux23 po; 1. Dekant jest przeważnie stosunkowo mały 5-10ml więc wypikasz cała zawartość zanim zdążysz zauważyć jakiekolwiek "zmiany" czy parowanie. 2. Napowietrzanie jest minimalne przy przelewaniu strzykawka, w teorii przy przepsikiwaniu jest stosunkowo większe ale w praktyce niezauważalne, a nawet czasem wpływa na +, jeżeli chodzi o parametry. 3. Były problemy ze szczelnościa u niektórych dystrybutorów dekantow ale obecnie nie odnotowałem takich problemów. 4. Atomizery np. decant.pl psikaja lepiej niż niektóre
@dr_love ja sam bym nie ryzykował trzymania 5 lat czegoś w dekancie, a co dopiero w tych plastikowych samplach. Domyślam się że tam jest problem z zasychajacym sokiem w rurce/atomizerze.
Mam na sprzedaż perfumy z douglasa i sephory więc ORYGINAŁ. Większość z tych zapachów ma już dobre 4-5 lat więc już można je nazwać vintage bo ciężko je dostać. Mogę odlać również, ale będzie to dodatkowo płatne +1 zł
Dior Sauvage 119,99 zl (60/100) Dior Homme Parfum 119,99 zł zł 100ml Tom Ford 119,99 zł JPG Le Male 119,99 zł (80/125)
Ostatnio miałem taką refleksję, że po cholerę mi odlewki.
Tutaj 5 ml amurasza, tutaj 5 ml niszane, tutaj 5 ml chemicznego piotrusia, stuwa pęka, dwie stuwy pękają, sok się leje, a i tak najprawdopodobniej nic się nie spodoba.
Ba, psiknę raz, nie spodoba mi się i problem z odlewką - kisić w szafie czy bawić się ze sprzedażą.
@daftie123: ten przepis stosowała moja prababcia i tylko pradziadek to szamał (roczniki 1912). Potem przepisy zostały mocno zmodyfikowane i jest to dobry slodki deser.
#modameska Szukam białej i błękitnej koszuli eleganckiej z klasycznym kołnierzykiem. Dokładając do Vistuli otrzymam koszulę która nie będzie prześwitywać bardziej niż prześcieradło i będzie to jakiś konkretny materiał odrobinę lepszy niż w popularnych sieciówkach? Np. taka - https://vistula.pl/bia%C5%82a-koszula-d%C5%82ugi-r%C4%99kaw-vistula-51032-1
Kupiłem jedną w H&M i nie wiem kto to projektuje ale materiał nie do wyprasowania i w dodatku mocno prześwituje. Ogółem syf kompletny.
@szejas przeszukiwanie dna i każdego "zakamarka" kąpieliska. To bardzo popularne zjawisko, kilku ratownikom byłoby ciężko przeczesać taka powierzchnie. W sezone zdarza się to nawet kilkanascie razy.
Skończyłem swoją przygodę z #mtg, zanim #mtgo stało się modne. Ile teraz muszę wydać tixów czy tam $ żeby złożyć np. takiego Dreadnoughta albo Grow-a-Toga i pograć w jakiejś lidze, albo turnieju raz lub parę razy w tygodniu?
@sogen: raczej nie, bo po: 1. nie wiem co to za format. 2. nie jestem w stanie patrzeć na te nowe karty. 3. premodern to dla mnie powiew nostalgii i na 100% bym nie wrócił do gry gdyby nie te stare
@Usmiech_Niebios thx, o to mi chodziło. Nigdy nie odpalałem mtgo, dlatego pytam. Rozumiem że 1 tix to mniej więcej 1$, czyli 90$ za deck, plus abonament mtgo jakiś i jeszcze wpisowe na jakies ligi turnieje? Przy wygranych dostaje jakieś tix'y?
@Usmiech_Niebios: dzięki, o to mi chodziło! Co do abonamentu najwyraźniej chodziło mi o opłatę aktywacyjną, która myślałem, że jest cykliczna. Co masz na myśi, że bazujesz na internecie? Grasz w innych miejscach?
btw. kojarzysz lub ktoś kojarzy jakiś serwer discord, najlepiej, żeby był polski, w tematyce premodern?
czytał ktoś z was Molekułę Duszy Strassmana? to o DMT, endogennym psychodeliku, co cię wyjmuje z matrixa jak ctrl+alt+delete duszy. no i byłem jednym z tych ochotników co wzięli. serio. igła w żyłę, dawka dojazdowa, oczy zamknięte i paaaaanie…
to się nie da opisać. to nie „halucynacje”. to nie „wow kolory”. to JEST INNY WYMIAR. tam są istoty, one CIĘ WIDZĄ, komunikują się z tobą BEZ JĘZYKA, przez formy, przez kształty które są
Ja miałem parę tripow DMT, i moje doświadczenie (jak i innych), jest takie jak piszesz, tylko że człowiek szybko zapomina to doświadczenie, zostają tylko delikatne "wspomnienia" na których można później "pracować".
Amused to Death to nie jest kolejny rockowy album, to bezlitosna oraz nadal aktualna diagnoza współczesnego świata i jeden z najbardziej ambitnych projektów w karierze Watersa. Kontrowersyjnego, często do przesady, ale jednak muzycznego geniusza.
@sfman po części mówi prawdę, zachód przesuwał subtelnie strefy wpływów, a Putin mówił wyraźnie że mu się to nie podoba i że w końcu dojdzie do eskalacji.
Czy w #krakow jest jaki dobry serwis rowerowy? Do tej pory korzystałem z kilku, i nie jestem zadowolony, jak nie porysowali mi roweru to nie umieli wyregulować przerzutki. Szukam kogoś komu naprawdę chce się w to bawić i nie robi na o-------l.
Dzisiaj pozycja od Creeda, ale nieco mniej popularna, a mianowicie Tabarome. W otwarciu czuć cytrusowy akord, od razu też pojawia się tytoń. Zaraz dołącza do nich także wyraźny imbir. Zapach jest raczej lekki, uzupełniony o świeży korzenny akord i nieco cięższą bazę. Jest w niej drzewo sandałowe i ambra. Skóry się w zasadzie nie doszukuję, w późnym drydownie wychodzi może ciut paczuli.
A druga rzecz, jak psikają te atomizery w porównaniu z tymi
1. Dekant jest przeważnie stosunkowo mały 5-10ml więc wypikasz cała zawartość zanim zdążysz zauważyć jakiekolwiek "zmiany" czy parowanie.
2. Napowietrzanie jest minimalne przy przelewaniu strzykawka, w teorii przy przepsikiwaniu jest stosunkowo większe ale w praktyce niezauważalne, a nawet czasem wpływa na +, jeżeli chodzi o parametry.
3. Były problemy ze szczelnościa u niektórych dystrybutorów dekantow ale obecnie nie odnotowałem takich problemów.
4. Atomizery np. decant.pl psikaja lepiej niż niektóre
Domyślam się że tam jest problem z zasychajacym sokiem w rurce/atomizerze.