Kowboj Joe długo i wytrwale kombinował, jak to zrobić, żeby poderwać kelnerkę Jane. Aż w końcu wymyślił, że pomaluje sobie buty na czerwono, pójdzie do saloonu, Jane go zobaczy i zapyta: - Joe, dlaczego twoje buty są czerwone? A one jej odpowie: - Bo tak mi się podoba, a propos, może byśmy się pobzykali? Jak pomyślał tak zrobił, ale Jane o nic nie zapytała.
Rycerz wraca z wyprawy krzyżowej. I jego marzeniem jest wyruchać białogłową. Ale tak myśli. Teraz to wszyscy wracają z tej wyprawy krzyżowej. Przyjadę na swym koniu, a ta pewnie nawet na mnie nie zwróci uwagi. Próbował kilka razy i nic.
No i myślał... myślał... wymyślił.
Przejadę tak szybko i białogłowa zapyta gdzie się tak śpieszę? a ja: spieszę jak spieszę, ale może się #!$%@?? Spróbował, przebiegł cwałem
Leasing pracowników (https://pl.wikipedia.org/wiki/Leasing_pracowniczy) jest całkiem w porzo. Ekonomia eskimoska bardzo go lubi. A nabroiły po równo same firmy, bo pozawierały umowy jedynie dla obejścia prawa podatkowego, oraz spółki pana esbeka, bo - stawiam dolary przeciw orzechom - od początku miały w planie #!$%@?ć kontrahentów na składki. Jak jesteś duża ryba to się pilnuj, bo gdzieś w stawie jest ryba większa od ciebie.
A tak nawiasem, właśnie wczoraj rozmawiałem z jednym przedsiębiorcą,
Dokument tożsamości zgubiony przez przestępcę w trakcie przestępstwa i znaleziony przez śledczych - to jak odcisk palca której z trzyliterowych agencji ( ͡°͜ʖ͡°)
Leśniczy to taki rolnik, od drzew. Nie wiem jak gdzie indziej, ale u mnie w lesie to wszyscy bez wyjątku są myśliwymi. Z ich punktu widzenia to szkodnik, bo zgryza im jelonki, które mogliby ustrzelić. I generalnie wilk ma złą markę. Opieranie się jednak na ocenie znaczenia wilka przez pryzmat spojrzenia leśniczego czy myśliwego jest dziwny, bo oni się zajmują uprawą drzew przemysłowych zawodowo i pozyskiwaniem tusz hobbystycznie, a o ekologii czy
James Clavell w "Królu szczurów" nazwał je rusa ticus (mysi jeleń), produkcja szczurzych udek w obozie Chiangi korzystała z legendy, że oprawione udka to właśnie udka tych kanczyli.
Babcia przy konfesjonale: - Proszę księdza, zbłądziłam .... Ksiądz deczko zaskoczony: - W babci wieku? - No nie, jak miałam 18 lat .... - To dlaczego babcia mi teraz o tym mówi? - Bo to tak miło wspominać :) #heheszki
To opowiem Wam historię, bo wszędzie te #grzyby ...
Onegdaj byłem kursantem na kursie dla grzyboznawców. Kurs taki kończy się egzaminem, na którym uczestnicy wykazują się znajomością grzybów. Żeby było ciekawiej, to prowadzący bierze ekipę do lasu, ekipa zbiera wszystko co grzybne, i potem po powrocie oznaczają (co do gatunku), co pozbierali. Popłoch wśród kursantów zrobił niepozorny blady grzybek, który wynalazłem. Demokratycznie ustalono, że mam go wywalić, bo nie wiadomo, co to
Stoi gostek i ogląda cyckonosze. Podchodzi ekspedientka. - Mogę w czymś pomóc? - No tak, ja tego ... chciałem ... no chciałem kupić biustonosz dla mojej żony. - wydukał facio. - A jaki rozmiar biustu ma pana żona? - Co? - No jaki rozmiar biustu ... Biustonosz kupuje się według wielkości biustu, są rozmiary. - Ale ja nie wiem ... - A jakie piersi ma żona? Jak melony? Jak jabłka? Jak jajka?
Panie Prezesie NIK i były Szefie KAS - cena rynkowa - zaniżona wycena usługi wynajmu w stosunku do ceny rynkowej - pan to, ja to wiem, wie to CBA, więc czemu pan sobie strzela w stopę?
Posiadam podpis kwalifikowany. Z dowolnego kompa czy laptoka mogę podpisywać dokumenty urzędowe, i mój podpis wywołuje dla mnie skutki prawne. Ale przelewu nie mogę podpisać, bo muszę mieć kuźwa telefon i mobilny token.
Lecz gdy spłynie mrok wieczorny Typem staję się upiornym: Twarz mi blednie, włos mi rzednie, Psują mi się zęby przednie. A niech tylko wiatr zaśwista W piekielnego wpadam twista. Widząc mnie w piekielnym twiście Zwariowali byli byście ! #spiewajzwykopem
Rankami zrywam się śliczny, Liryczny i apetyczny. To musnę coś jak jaskółka, To usnę w słońcu jak pszczółka, Aż chmurki zbudzi mnie cień, Bym brzęczał cały dzień. #spiewajzwykopem
Trzy laseczki rozmawiają o swoich ulubionych pozycjach seksualnych. Ruda najbardziej lubi na pieska, brunetka na jeźdźca, a blondynka twierdzi, że jej ulubiona pozycja to rodeo. - Ty jakaś głupia jesteś, nie ma takiej pozycji "rodeo" - koleżanki patrzą ze zdziwieniem. - Jest, i to jest moja ulubiona - upiera się blondynka. - No a jak to jest na rodeo? - Normalnie, facet leży na plecach, ręce i nogi ma przywiązane do łóżka,
W ramach delegacji międzynarodowej kolega inżynier Marczak, uczestniczący w niej w ramach swojego przedsiębiorstwa, dostał co prawda zakwaterowanie w pokoju jednoosobowym, jednak na posiłki przydzielono mu miejsce z pewnym Francuzem, delegatem z firmy zagranicznej na tej samej konferencji. Przyszedł kolega Marczak na śniadanie, a Francuz już sobie śniadał. Kiedy Marczak podszedł do stolika Francuz uniósł się z krzesła, uprzejmie ukłonił i powiedział: - Bon appetit. Na co nasz bohater uścisnął mu prawice
Czy to możliwe, żeby pan sędzia z wieloletnim doświadczeniem, audytor w Trybunale Obrachunkowym EU, nie posiadał dostatecznej wiedzy w sprawie sposobu dokumentowania kosztów? Nie wierzę, to jakaś nagonka...
- Ja to panie doktorze chyba jestem chora, no bo ja ciągle mam ochotę na seks .... - A brom brała pani dzisiaj? - No właśnie nie, panie doktorze, jeszcze nie brombrałam. #suchar #pasjonaciubogiegozartu #heheszki
- Joe, dlaczego twoje buty są czerwone?
A one jej odpowie:
- Bo tak mi się podoba, a propos, może byśmy się pobzykali?
Jak pomyślał tak zrobił, ale Jane o nic nie zapytała.
Kowboj Joe umyślił sobie tedy, że pójdzie na
Rycerz wraca z wyprawy krzyżowej. I jego marzeniem jest wyruchać białogłową.
Ale tak myśli. Teraz to wszyscy wracają z tej wyprawy krzyżowej. Przyjadę na swym koniu, a ta pewnie nawet na mnie nie zwróci uwagi. Próbował kilka razy i nic.
No i myślał... myślał... wymyślił.
Przejadę tak szybko i białogłowa zapyta gdzie się tak śpieszę? a ja: spieszę jak spieszę, ale może się #!$%@??
Spróbował, przebiegł cwałem