Ku przestrodze Mirki. Takiego oto liska spotkałam parę dni temu przed domem. Chodził uderzając głową (puszką) od jednego ogrodzenia do drugiego, wydając przy tym tępy dźwięk "pam...pam...pam" xD. Ulica przy której mieszkam jest dość ruchliwa, akurat chwilę przed zrobieniem zdjęcia, o mało go nie rozjeżdżając, zatrzymał się przed nim tir. Zachowywał się całkiem spokojnie podczas ściągania puszki - oczywiście z zachowaniem jakiejś tam ostrożności, bo trzeba było to zrobić gołą ręką i w miarę szybko, ponieważ on wciąż szedł przed siebie.
#ladnapani Julianne Moore - dziś obchodzi 58. urodziny.
Ta amerykańska aktorka i producentka filmowa, byłą pięciokrotnie nominowana do Nagrody Akademii Filmowej, laureatka Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszej aktorki (2002) za rolę w filmie Godziny i Oscara (2015) w kategorii „Najlepsza aktorka pierwszoplanowa” za rolę w filmie Still Alice (2014). #milf #film #ciekawostki #rude
1886, Heinrich Herz: odkrycie fal elektromagnetycznych 1916, Albert Einstein: sformułowanie hipotezy o istnieniu fal grawitacyjnych 2017, Rainer Weiss et al.: udowodnienie istnienia fal grawitacyjnych [Nagroda Nobla z fizyki] 2018, Dawid Podsiadło: nie ma fal. #heheszki #dowcip #suchar #pasjonaciubogiegozartu
@SzyszQ: Niewiele osób wie, ale Dawid Podsiadło to wybitny fizyk Od młodości interesował się fizyką matematyczną. Już jako 19-latek wygrał ogólnopolski konkurs naukowy Współczynnik X (ang. X Factor). Zachęcony pozytywnym odzewem zaczął pracować nad własną teorią. Jego pierwsza znana publikacja "Trójkąty i kwadraty", zdobyła podziw wśród recenzentów. Dotyczyła bazy przestrzeni topologicznej figur. Od tego momentu prowadzi publiczne wykłady na terenie całej Polski. Ale dla niego to było mało. Po roku
Latem 2014 r. działania wojenne odcięły od reszty Ukrainy wieś Komyszne w obwodzie ługańskim. Sergiej Litwinow, miejscowy rolnik, z bolącym zębem trafił do szpitala w rosyjskim Rostowie nad Donem. Tuż po zabiegu zatrzymali go agenci FSB, założyli worek na głowę i wywieźli do lasu.
Litwinowa powieszono na drzewie, bito i rażono prądem. Gdy pozorowano egzekucję mężczyzna przyznał się do wszystkiego czego chcieli śledczy. Oskarżono go o 38 morderstw, 8 gwałtów i używanie zakazanej broni. Nie było ani świadków, ani ofiar, a jedynie „zeznania” samego mężczyzny.
@rzuberbozy: Dodajmy też, że Rosja bezprawnie przetrzymuje w swoich więzieniach ok. 70 obywateli Ukrainy, działaczy społecznych, kulturalnych, nawet reżysera filmowego Olega Sencowa.
#gusto na Was zawsze można polegać. Poprosiłem o utajnienie zawartości przed żoną i włala! ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°) @ecco gratuluję śmieszkowej ekipy w pracy ( ͡°͜ʖ͡°)
Spoczywa tu 10-letnia Erwina Barzychowska. Mała, niewinna dziewczynka, której jedyną zbrodnią było to, że znalazła się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie - rodzice nie zdążyli jej ewakuować z zaatakowanej przez niemieckich bandytów Poczty Polskiej. Gdy zapłakana 10-latka wybiegła z budynku, podszedł do niej Niemiec i spokojnie puścił jej w twarz strumień ognia. Tak, miotaczem ognia w małe, wystraszone dziecko. Mała Polka konała przez 7 tygodni.
Spoczywają tu pozostali obrońcy polskiej poczty, również spaleni żywcem - jak naczelnik poczty Józef Wąsik, lub zastrzeleni - jak dyrektor Jan Michoń, z białą flagą w dłoni, zastrzelony podczas kapitulacji. Ich jedyną zbrodnią było to, że mieli czelność zachować się jak mężczyźni i bronić ojczyzny napadniętej przez niemieckich bandytów i sadystycznych morderców.
Prosto z Polski - Policja z Olsztyna zatrzymała dziś lawetę, która wiozła zepsuta lawetę, która wiozła zepsutą osobówkę. Na miejsce została wezwana laweta która zabrała lawetę z zepsutą lawetą z zesputym samochodem.. To jakiś skomplikowany system luster albo #!$%@? Incepcja XD #policja #polskiedrogi #olsztyn
@poludnik: To jest zrzut szamba. Kiedyś jadę sobie przez Kraków fajna okolica, drzewa trawa, wspaniałe walory. Dlaczego nikt tu się nie buduje? Punkt zrzutu szamba wyjaśnił to zagadnienie.
Miesiąc temu wróciłem z Kazachstanu, zrobiłem tam 3 tygodniowy roadtrip. Faktycznie centrum Astany robi wrażenie. Tutaj moje foto z najmłodszej stolicy na świecie :)
Brianna urodziła się 8 października 1986 roku w stanie Vermont i od zawsze była zabawna, spontaniczna i pełna życia. Miała mnóstwo przyjaciół i była bardzo ambitna. Ufała ludziom do tego stopnia, że zawsze brała autostopowiczów i nawet zapraszała ich do swojego domu, co martwiło jej matkę. W okolicy swoich 17 urodzin (październik 2003) postanowiła się usamodzielnić i wyprowadzić od rodziców. Początkowo dorosłe życie szło jej dosyć topornie. Rzuciła liceum i pomieszkiwała u przyjaciół. Przez pewien czas mieszkała nawet z dwoma różnymi facetami i ich rodzinami. W lutym 2004 roku wynajęła mieszkanie ze współlokatorką, znalazła dwie prace (w restauracji Black Lantern Inn w Montgomery i restauracji w St. Albans), zapisała się do szkoły wyrównawczej i postanowiła zdawać egzamin GED.
W piątek 19 marca udało jej się zdać ten egzamin. Tego dnia wybrała się ze swoją matką na zakupy i świetnie się bawiły. W pewnym momencie Brianna zobaczyła coś lub kogoś przed sklepem i wyszła. Gdy jej matka wyszła na parking zobaczyła spiętą i wstrząśniętą córkę, która jednak nie powiedziała o co chodzi. Powiedziała tylko, że musi wracać do domu, bo nie chce spóźnić się do pracy. Około 15:00 dotarła do mieszkania, napisała współlokatorce kartkę, że po pracy od razu przyjedzie do domu i wyjechała do Black Lantern Inn. W pracy zachowywała się normalnie i około 23:20 wyszła do domu. Współpracownicy chcieli zaprosić ją na kolację, jednak odmówiła tłumacząc, że rano ma zmianę w drugiej restauracji. Nigdy więcej jej nie widziano. Rodzice wspominają, że tego wieczoru przejeżdżali obok jej pracy. Matka chciała ją odwiedzić, jednak ojciec uznał, że to może ją zawstydzić. Do dzisiaj żałują, że jednak tego nie zrobili.
@riley24: niewyjaśnione zaginięcia są chyba gorsze od brutalnych morderstw. W tym drugim przypadku przynajmniej wiadomo, że ofiara już nie cierpi i chyba jakoś można próbować się z tym pogodzić i żyć dalej, tymczasem właściwie każda taka historia o zaginięciu kończy się hasłem, że rodzina wierzy, że zaginiony żyje i jeszcze uda się go odnaleźć. Nieźle to musi ryć banię jednak, i to latami.
Jeden z tych samolotów, które nawet stojąc nieruchomo na lotnisku budzą niepokój. Heinkel He-219 ''Uhu'' - czyli ''Sowa''. Chociaż ja osobiście uważam, że ma
łatwo się uszkadzają, nieuzbrojone, nieochronione, nieeskortowane, powietrzne autobusy, z lekkiej blachy, nie były w stanie powstrzymać ani pocisków, ani odłamków, zestrzeliwane i uszkadzane setkami, brak wyszkolenia, niedbalstwo, a nawet tchórzostwo, nieudany, okazały się bardzo niebezpieczne - szkoda, że głównie dla pilota, kiedy amerykańskie P-80 raczkowały we Włoszech, Niemcy testowali już Me-262 C, zwany Heimatschützer i pułap 12 km osiągał w takim czasie, że Jankesi mogli co najwyżej dostać - pardon moi - sraczki, patrząc na
@NieBojeSieMinusow: No ale co w tym dziwnego, skoro Niemcy jako dość mały kraj, zbudowali taką potęgę militarną i technologiczną? Na ilu frontach walczyli? Ty patrzysz jak w bajkach, że ktoś jest zły i koniec. Tutaj patrzy się na osiągnięcia bojowe, a nie czarno białe wizje z bajek
@s-k-fantasyfactory: Najlepsza część GTA. Tak, tak - możecie drzeć te swoje mordy, że jak to? Że przecież Vice City. Ale #!$%@? wam w dupę, San Andreas jest no. 1
Polscy harcerze na stacji kolejowej w Spale, lato 1939. Inny podpis harcerze wracają do domu po otrzymaniu wieści o niemieckiej inwazji, 1 września 1939 roku.
"Na dalszych losach ZHP zaważyła decyzja podjęta 27 września w mieszkaniu Stanisława Borowieckiego przy ul. Noakowskiego 12 w Warszawie. Władze organizacyjne postanowiły o rozpoczęciu pracy konspiracyjnej harcerstwa – od 1940 roku przyjęło ono nazwę Szare Szeregi. Kryptonim ten na początku funkcjonował tylko w Poznaniu, dopiero później przyjęto go w całej organizacji. Poznańscy harcerze, przeprowadzając akcję informacyjną, roznosili ulotki napisane w języku niemieckim i podpisywane inicjałami SS. Skrót ten rozwinęli w nazwę Szare Szeregi hm. Józef Wiza i hm. Roman Łuczywek.
Powstanie Warszawskie: Bracia Jeleniewiczowie "Żbik" i "Ryś" z Harcerskiej Poczty Polowej, kolporterzy prasy powstańczej na ulicy Tamka w sierpniu 1944. Bracia Jeleniewiczowie "Żbik" i "Ryś" Z Harcerskiej Poczty Polowej. Fot. Tadeusz Bukowski (domena publiczna) Organizacja dzieliła się według wieku i zadań na trzy grupy. Najmłodsi, 12-14-latkowie, tworzyli Zawiszę. Przygotowywali się do pełnienia służby pomocniczej i kształcili się na tajnych kompletach z myślą o odbudowie wolnego kraju po wojnie. 15-17-letni chłopcy należeli do Bojowych Szkół, zajmujących się przede wszystkim małym sabotażem, czyli akcjami propagandowymi skierowanymi do Polaków. Pełnoletni harcerze zasilali szeregi Grup Szturmowych, podporządkowanych Kedywowi. Brali udział w walkach z bronią w ręku, organizowali działania dywersyjne, szkolili się na kursach i w szkołach wojskowych."
@myrmekochoria Rodzice tych mlodych ludzi placili panstwu polskiemu w podatkach, aby ich chronilo przed wrogiem zewnetrznym. Co bylo dalej wszyscy wiemy. Warto o tym pomyslec, gdy rozważamy zakup fajek, alkoholu czy paliwa bez akcyzy... xD
@benzdriver: no bez przesady... wiadomo że nie byli pełnoletni, ale to nie Polacy napadli na Niemcy i to nie rząd polski bezpośrednio jest winny śmierci wielu harcerzy . Poza tym wtedy była inna mentalność - obronę ojczyzny ludzie traktowali jako powinność i moralny obowiązek
@boguchstein: stojące kosztują tyle co siedzące, a kupują je, gdy nie ma już miejsc siedzących. Wtedy taka osoba może stać w wagonie z 'hard seatami' (albo usiąść na podłodze, albo w przejściu, albo położyć się pod siedzeniami - też tak widziałem). Sam zresztą dwa razy jechałem po 6 godzin 'na stojąco' jak nie było innej możliwości, siedząc w przejściu jak jakiś bezdomny. A w szybkich pociągach (typu G) w ogóle
Poniższy samochód jest najdroższym Volkswagenem Garbusem na świecie - w marcu bieżącego roku został wystawiony na sprzedaż i właściciel zażądał aż 525 tysięcy dolarów. Cena ta wynika z następujących powodów: 1.Jest to rocznik 1944, jeden z około 40 sztuk Garbusów z czasów II wojny światowej, jakie dotrwały do naszych czasów i najbardziej oryginalny spośród nich. Ma fabryczny silnik silnik, skrzynie biegów, zawieszenie, wnętrze.Miał za to malowaną karoserie po wojnie, więc lakier na
@cezarcezik: raczej nie, ale w ostatnich latach zdarzało się w USA, że rzadkie wersje VW Ogórka udawało się sprzedać za 200-300 tysięcy dolarów na aukcjach, więc ta cena w tamtejszych realiach nie jest wcale tak absurdalna.
Ku przestrodze Mirki.
Takiego oto liska spotkałam parę dni temu przed domem. Chodził uderzając głową (puszką) od jednego ogrodzenia do drugiego, wydając przy tym tępy dźwięk "pam...pam...pam" xD.
Ulica przy której mieszkam jest dość ruchliwa, akurat chwilę przed zrobieniem zdjęcia, o mało go nie rozjeżdżając, zatrzymał się przed nim tir.
Zachowywał się całkiem spokojnie podczas ściągania puszki - oczywiście z zachowaniem jakiejś tam ostrożności, bo trzeba było to zrobić gołą ręką i w miarę szybko, ponieważ on wciąż szedł przed siebie.
źródło: comment_OirE1fV3KicfxOaycYb4cHJL8z0C52NF.jpg
Pobierz