#konfederacja #libertarianizm #antyszczepionkowcy #wolnosc
Właśnie ostatecznie zdecydowałem się przenieść głos z #kukiz na konfederację. Już od jakiegoś czasu powoli dojrzewałem do tej decyzji, ale przekonał mnie właśnie przeczytany wpis kolegi na FB zachęcający do głosowania na konfederację. Tzn. nie sam wpis, ale to ile pojawiło się pod nim lajków i komentarzy. Oj będzie grubo :D.
Dla libertarianina to wciąż kompromis, ale może
Właśnie ostatecznie zdecydowałem się przenieść głos z #kukiz na konfederację. Już od jakiegoś czasu powoli dojrzewałem do tej decyzji, ale przekonał mnie właśnie przeczytany wpis kolegi na FB zachęcający do głosowania na konfederację. Tzn. nie sam wpis, ale to ile pojawiło się pod nim lajków i komentarzy. Oj będzie grubo :D.
Dla libertarianina to wciąż kompromis, ale może

Argumenty za:
1. Kwestie światopoglądowe mam gdzieś. Jedynie chciałbym, by było przestrzegane prawo do życia i jestem za tym, by obecna ustawa antyaborcyjna pozostała w obecnym kształcie: tj. prawo do aborcji tylko w wyjątkowych przypadkach. Takie kwestie jak LGBT, kościół itp. są dla mnie trzeciorzędne.
2.
źródło: comment_jQdWjA9gJ6IG6r24fcHBBDT9u4BcSMiE.jpg
Pobierz1. Wcześniej nie było takiego socjalu, a deficyt był taki sam lub nawet wyższy w stosunku do PKB.
2. Pewnie byłby wtedy też mniejszy przyrost PKB i wyższy wskaźnik ubóstwa. Pewnie rynek nie byłby też tak mocno skierowany w stronę pracowników, bo w wielu rodzinach oboje rodziców musiałoby podjąć pracę. Przypominam też, że 500+ nie jest waloryzowane, tj. z roku na rok jest to