Kierowca poszedł zapalić papierosa, ale silnik chociaż zostawił, żeby się nagrzalo. Oprocz mnie jest 4 pasażerów. Do miasta powiatowego jadą, bo na 6 do roboty. Dwóch z reklamówka, jeden z plecakiem a czwarta z torebką. Tego z plecakiem znam. Był na studniówce z moją koleżanką, ale ona o nim zapomniała bo wyjechała do Egiptu.
Startujemy o 5.11. Potem pojedziemy na okoliczne wioski. Na
@Testuje_Toster: nie wiem co to jest za rodzaj choroby psychicznej żeby siedzieć i codziennie wymyślać jakieś historie z własnego życia, często ckilwe - typ ma pełno takich wpisów i jeszcze do nich wraca
Może to jakaś odwrotność trollowania i zamiast czuć adrenalinę i żywić się nienawiścią to czujesz ciepelko bo wszyscy lubią takie dziadowe pie#dolenie i mu się wydaje że to naprawdę - prze#ebane
kiedy pierwszy raz zobaczyłem pingwiny w Argentynie, byłem trochę zawiedziony, że biegały po ziemi wśród kępek trawy. Po taki widok jak niżej przypłynąłem na Antarktydę
ale w sumie to trochę nie rozumiem XD skoro od tylu lat to sie dzieje i już się tego nie odkręci, no będzie kusić a lud czekać XDDD to dlaczego miasto nie zrobi z tego nowej tradycji/atrakcji turystycznej i skoro tak jest, to zorganizuje coroczne palenie kozy w ramach świąt i tak reklamuje miasteczko XD
Bez sensu, to jak granie w gry na najłatwiejszym poziomie i na kodach. Tak
Matka przyprowadzila swoja osiemnastoletnia córke do lekarza, informujac go, ze córka nieustannie cierpi na mdlosci. Lekarz po zbadaniu córki stwierdzil, ze jest ona mniej wiecej w czwartym miesiacu ciazy. - Co tez pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miala do czynienia z zadnym mezczyzna! Prawda, córeczko? - Prawda, nawet sie nigdy nie calowalam - zapewnila córeczka. Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczał sie intensywnie wypatrywać w dal. -
David Copperfield przekracza polsko-rosyjską granicę bez paszportu. Jednak celnik mając do niego sentyment proponuje: - Jeśli zobaczę jakąś niezwykłą sztuczkę to puszczę cię bez paszportu. David wyciąga rękę, rozsypuje śnieżnobiały proszek, wymawia zaklęcie, i... W niebo wzbija się gołąbek. Na to celnik: - To ma być sztuczka?! To ja ci coś pokaże. Zabiera magika na bocznice kolejową gdzie stoi cysterna. Każe mu sprawdzić jej zawartość:
źródło: GjwPKm4acAApe1h
Pobierz