Cześć Mirki i Mirableki,
Potrzebuję Waszej rady, pomocy. Ja gościu 35+, żona i trójka dzieci. Mieszkamy w średnim powiatowym mieście, finansowo i mieszkaniowo ok. Praca moja i żony tez stabilna. Wydawałoby się sielanka. Ale nie mam już sił i chęci. Na dzieci tylko krzyczę, nie mam żadnego poważaniem u nich... zmuszam się żeby iść z nimi na spacer, pobawić się. Z żoną nie pamiętam kiedy ostatni raz się kochałem.
Sił mi wystarcza
Potrzebuję Waszej rady, pomocy. Ja gościu 35+, żona i trójka dzieci. Mieszkamy w średnim powiatowym mieście, finansowo i mieszkaniowo ok. Praca moja i żony tez stabilna. Wydawałoby się sielanka. Ale nie mam już sił i chęci. Na dzieci tylko krzyczę, nie mam żadnego poważaniem u nich... zmuszam się żeby iść z nimi na spacer, pobawić się. Z żoną nie pamiętam kiedy ostatni raz się kochałem.
Sił mi wystarcza







Z jedenej strony - wielkie WOW, bo to naprawdę byłoby coś niesamowitego, gdyby zrobić magleva na istniejącej infrastrukturze!
Z drugiej strony nie mogę się powstrzymać, żeby nie stwierdzić, że pod tą ładną obudową pewnie są schowane dwa żuki szczepione dupami XD
źródło: image
Pobierz1. stabilizacja w wypadku awarii
2. bezwladnosc - jesli "coś" porusza sie po łuku to musi sobie znalezc "odpowiedni punkt oparcia" zeby sie nie wy..bać. Istniejąca infrastruktura + dokladka raczej tego nie ogarną. Rozwiazaniem bedzie zmiejszony skład pociągu, ale czy wtedy to sie bedzie opłacało?