Wpis z mikrobloga

#rodzicielstwo #dzieci
Wpis dla ludzi zastanawiających się nad posiadaniem dzieci, z mojego doświadczenia (mam dwójkę: 3 latka i 6 miesięczne dziecko).
Jeśli:
- lubisz dzieci. Na ich widok zawsze się uśmiechasz. Lubisz bawić się z dziećmi rodzeństwa, znajomych
- nie masz zainteresowań. Często się nudzisz. Nie masz pomysłu jak spędzić czas
- nie masz zbyt wielu znajomych, rzadko spotykasz się z ludźmi towarzysko
Idź w dzieci. Na prawdę. Nadadzą sens Twojemu życiu. Będziesz mógł/mogła z czystym sumieniem mówić, że dzieci to najlepsze co Cię spotkało, że to całe Twoje życie.

Jeśli:
- widok dzieci nie wzbudza w tobie jakichś większych emocji, a zabawa z nikim nie jest czymś co uwielbiasz
- masz dużo zainteresowań, nigdy się nie nudzisz. Brakuje ci czasu żeby je wszystkie rozwijać
- często spotykasz się ze znajomymi
- masz możliwości finansowe żeby ciekawie spędzać czas (podróże, narty, itd)
Odpuść posiadanie dzieci.
Nie mówię, że tak jest w każdej rodzinie, ale na moim przykładzie, całe dotychczasowe życie poszło w śmietnik. Nie połowa, nie 3/4 tylko całe. Dzień wygląda tak, że rano ogarniam starsze dziecko, idę do pracy, po pracy zajmuje się dziećmi bo żona była z nimi cały dzień więc chce od nich odpocząć. Potem kolacja, mycie dzieci, awantury o mycie zębów czy głowy. Jak już dzieci pójdą spać to trzeba trochę ogarnąć w domu, o ile jest jeszcze czas. Siedzieć do późna nie ma sensu bo młodsze dziecko non stop rzyga, przez co mało śpi w nocy, trzeba go nosić, siedzieć z nim no i oczywiście karmić więc snu jak na lekarstwo.
I tak dzień w dzień. Czasem popołudnie wygląda inaczej bo trzeba pojechać na zakupy albo coś innego załatwić. O wiecznych wyjazdach do lekarzy, fizjoterapeutów i innych specjalistów nie wspominając.
Czasu dla siebie nie ma i nie będzie. Później zacznie się pomaganie w lekcjach, zajęcia dodatkowe itd.
Ktoś spyta: to czemu zdecydowałeś się na dzieci. Odpowiedź:
- presja społeczna
- ciekawość - póki nie sprawdzisz na własnej skórze to się nie przekonasz. Może akurat będzie fajnie
- brak praktycznej wiedzy na temat tego jak w rzeczywistości wygląda życie z dziećmi
I żeby nie było - ja już decyzji nie cofnę. Kocham swoje dzieci i zamierzam być najlepszym ojcem jakim potrafię. Ale może komuś ten wpis pomoże podjąć decyzję.
  • 375
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mckk:

Jeśli:

Brakuje doprecyzowania czy muszą być wszystkie warunki, większość czy wystarczy choć jeden.

Zostawię moje zdanie - wychowywać dzieci powinno się odbywać w możliwie najmłodszym wieku. Dlaczego? Bo im starsza osoba tym większa szansa, że taka gdzieś będzie miała dłużej do czynienia z dziećmi, przez co nie będzie już ich chciała. To historia mojego życia.
  • Odpowiedz
@mckk: nie chce być niemiły, ale trochę to brzmi jak problemy z dzieckiem i problemy z żoną. Sam mam dziecko które zaraz skończy roczek, córka na początku nie chciała w ogóle leżeć na brzuszku, w nocy ulewała/wymiotowała dużo i okazało się, że to skaza białkowa - co ciekawe lekarze prawie w ogóle nie podejmują się diagnozowania tego przed 6/12 miesiącem życia, ale po odstawieniu wszystkich produktów mlecznych przez żonę problemy
  • Odpowiedz
@mckk:
dużo w tym prawdy... ALEEE, jeśli z żoną dobrze się zgracie to zawsze znajdzie się czas na coś innego...
JA przy dwójce dzieci zrobiłem studia, moja żona też (mieli wtedy 2 i 8) teraz robię inny kierunek, z tym, że bez pomocy z zewnątrz mogłoby być trudniej.
Zawsze znajduję czas na piłeczkę (musi być odskocznia, bo inaczej człowiek zwariuje żyjąc "dom-dzieci-praca"

ALEE wszystko jest kosztem czegoś, niestety :)
  • Odpowiedz
@mckk: Ja tam nie lubię czyichś dzieci, ale swoje kocham i uwielbiam. Patrzysz teraz na to wszystko jako rodzic małych dzieciaków. Owszem, w tym czasie trzeba się częściowo wyautować z życia, ale dzieciaki dorastają. Teraz uprawiają z nami nasze pasje (narty, nurki, żagle, rowery, góry). Dzielenie się z nimi naszymi umiejętnościami i doświadczeniem jest zajebiste. Poczekaj jeszcze trochę i inaczej spojrzysz na to. A te kilka lat kiedy były małe
  • Odpowiedz
@mckk: Zamiłowanie do źle pojętego hedonizmu i wygodnictwa, które wprost wylewa się z tego posta, jest głównym powódem tak niskiej dzietności w Polsce i w dużej części świata. Po co komu dzieci, skoro można grać w CS, oglądać seriale do rana, czilować na imprezce ze znajomymi, lecieć na Bali albo w Alpy na narty, a gówniaki tylko w tym przeszkadzają?
W moim wypadku nie chodziło o tę memiczną szklankę wody
  • Odpowiedz
@mckk: I tacy właśnie ludzie decydują się na dzieci w tym kraju. Zero jakiejkolwiek dojrzałości emocjonalnej

- ciekawość - póki nie sprawdzisz na własnej skórze to się nie przekonasz. Może akurat będzie fajnie


A nie myślałeś żeby dać się ugryźć w dupsko pitbullowi? Może akurat bedzie fajnie.
  • Odpowiedz
@mckk Większość tego posta to totalny bullshit. Serio. Też mam 2 dzieci (4 i 2 lata) i generalnie dużo zależy od dziecka ale nie ma reguły. Pierwsze dziecko lepiej spało, było praktycznie bez obsługowe i normalnie człowiek od tej 20 miał czas dla siebie - nawet z żoną sobie wtedy graliśmy w "it takes two". Przy drugim jest więcej roboty i mniej luzu ale nadal - około 21 dzieciaki już są
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 50
Wiem, że spłyciłem wiele rzeczy i zapewne przejaskrawiłem. Każdy ma inną sytuację. I tak, tak jak ktoś tu dobrze strzelił - po kolejnej ciężkiej nocy musiałem to gdzieś wyrzucić. Z chęcią bym o tym pogadał z kolegami przy piwku, ale póki co, jedna osoba nie jest w stanie sama ogarnąć dzieci do spania, więc wieczory mam zajęte. Padło na wykop. Sorry.

Piszecie, że użalam się nad sobą bo zabrali mi zabawki. Że dzieci
  • Odpowiedz
@mckk: bardzo fajny wpis, glupimi komentarzami sie nie przejmuj, na wykopie to kazdy najmądrzejszy xD Zawsze ktoś znajdzie pole, żeby się p-----------ć, a wiadomo, że nie da się opisać wszystkich aspektów swojego życia w jednym krótkim wpisie.
  • Odpowiedz
@WybitnyDamian: no ale przeczytaj całość to może zrozumiesz. Tak, dużo zależy od dziecka i nie ma reguły w tym że każde dziecko to będzie posłuszny aniołek ale jak włoży się odpowiednią ilość pracy to można dziecko ułożyć w taki sposób, żeby jakoś żyć. Pełno jest wpisów rodziców na FB że mają nieodkładalne dziecko, że non stop trzeba je trzymać itd. No ale tak sobie to dziecko wychowali i teraz trzeba
  • Odpowiedz
@mckk: Też mam dwójkę dzieci i widzę, że wiekowo jesteś w okresie najgorszej chujni, a przy tak małej różnicy wieku to młodsze właśnie zaczyna rzygać po nocach, a starsze jeszcze nie przestało i tylko czekasz aż rzygo-kaszel naładuje pasek mocy.

Jak będziesz dzieciaki równo traktować to za 2 lata będzie zajebsicie i starsze będzie często zajmować sie młodszym, a młodsze nie będzie wiecznie wisieć na Tobie bo mu sie nudzi
  • Odpowiedz
@mckk: a nie myśleliście o opiekunce do dziecka? A wy oboje do pracy? Przecież dziecko ustawiasz głównie przed czasem gdy idzie do szkoły, potem tylko zauważasz i korygujesz. Ty właśnie nam mówisz że pracujesz ciężko, a nie że mądrze.

Stwierdziłem tylko fakt - chcąc mocno zaangażować się w rodzicielstwo, w moim przypadku wiązało się to z brakiem czasu na cokolwiek.


@mckk: i żebyś nie pomyślał, zdecydowanie lepiej że
  • Odpowiedz