Mam dylemat i może ktoś mi doradzi. Od 2 lat siedzę w warszawskim korpo (głównie zdalnie z Polski B), ale nie ma tu miejsca na rozwój, awans ani większe zarobki, a co raz więcej pracy przenoszą do Rumunii czy innych Indii. Czy w związku z rozwojem AI i zapowiedziami końca wielu prac biurowych lepiej wrócić do powiatu i nauczyć się fachu od ojca (ma własną działalność, dużo pracy, a i spoko zarobki

bialkovski




















