@okretowy_sanitariat dzięki :). Bardzo bezpiecznie się czuje w kwestii roweru, ale wolę nie kusić losu i stosuje zabezpieczenie dwuetapowe: linka abus combi flex + alarm knog scout. Daje mi w miarę poczucie bezpieczeństwa, ale póki co nikt jeszcze mojego systemu nie testował xd
Mirki pijcie ze mną kompot. Dojechałem! (⌐͡■͜ʖ͡■) Od Atlantyku po Pacyfik. Wczoraj przednie koło mojego czerwonego rumaka zostało zamoczone w Oceanie. Ogólnie wyszło 6800km w czasie 52 dni jazdy, co daje średnio 130km dziennie, nie najgorzej. Niesamowita to była przygoda, pierwsze dni wyprawy wydają się bardzo odległe, bo każdego dnia działo się bardzo dużo. Dziękuję wam za wsparcie, dziękuję @metaxy za rady odnośnie
Człowiek leci pół świata, na rowerową wyprawę życia, a kanadyjczycy postanawiają rozpalić ognisko... PS. Dzisiaj ruszam rowerem z Nowego Jorku do Seattle. Mircy, trzymajcie kciuki za chłopa, żeby płuca i nogi wytrzymały #nowyjork #dym #usa #dymzkanady
Mirki I mirabelki, czwarty tydzień wyprawy (Nowy Jork- Seattle) za mną. Wszystko wygląda bardzo dobrze, bo nogi kręcą, kolano nie boli, a tan linesy coraz ostrzejsze. W zeszłym tygodniu po krótkim zwiedzaniu opuściłem Chicago i spokojnie pokręciłem na zachód. Przez Illinois przejechalem jadac glownie trailami. Wygodnie, ale mozna sie znudzić. Do iowa dostalem sie przejezdzajac przez Missisipi. A w Iowa? Kuuuuukurydza, która zostanie że mną na trochę. Może te traile wcale nie
@pietia94 Mój ideał to jazda wzdłuż rzek/morza/oceanu, góry/wzniesienia z drugiej strony. Czyli właściwie cała Korea (rewelacyjne trasy) i wschodni Tajwan właśnie (rewelacja za wyjątkiem odcinka na południe od Tajtung). W twojej trasie doceniam dystans. Przekątna Korei to raptem 600 km. Albo 700. Nie pamiętam. Tajwan ponad 900 km. No jest jeszcze Japonia, ale byłem w zimie, więc myknąłem na Okinawę, gdzie nie ma specjalnie tras, chociaż ludziki jeżdżą dookoła. Jakieś 500
Cześć Mirki i Mirabelki, 5 tydzień wyprawy rowerowej przez USA za mną, melduje, że nadal nikt do mnie nie strzelał i nie rozjechał (⌐͡■͜ʖ͡■). A co się przez ten tydzień wydarzyło? Zobaczyłem parade na 4 Lipca, spoko wydarzenie, dzieci dużo fantów zgarniają, a starzy siedzą na składanych krzesełkach wzdłuż trasy przemarszu, ogólnie barwy narodowe na wszystkim i na każdym. Dużo rowerem jeździłem. Bardzo dużo,
Cześć Mirki i Mirabelki, 6 tygodni pedałowania po stanach za mną, jak to mówią płasko to już było, teraz czas na góry, ale nie uprzedzając faktów, co się przez poprzedni tydzień wydarzyło? Przejechalem przez Badlands National Park i osrałem zbroje podczas nocnej burzy tuż przy parku. Odwiedziłem 4 najtwardszych prezydentów stanów Zjednoczonych i Szalonego Konia. Spałem przy Wieży Diabła i przeżyłem 100km na amerykańskiej autostradzie. W sumie wyszło ponad 800km, czyli tygodniowy
@pietia94: Wykop jak to wykop. jeden komentarz i 20 plusów. Było napisać że przez kobietę złapałeś gumę i się wywaliłeś, od razu byś miał wyhajpowany post. A co do treści, nie znałem wcześniej, dzisiaj przejrzę cała wyprawę od początku. Mega szanuje i wielkie zazdro ! Opisujesz w którymś odcinku na jakim sprzęcie sie poruszasz? Mieszkasz w USA, czy to "wakacyjna przygoda"?
Cześć Mirki I Mirabelki, tu Mirek co sobie kręci przez USA i już jest porządnie za połową wyprawy (⌐͡■͜ʖ͡■). Po pierwsze dziękuję wam za dotychczasowe wsparcie. Wszystkie wasze komentarze, kibicowanie i rady bardzo mi pomagają i z pewnością czynią mój codzienny znój lżejszym. Po drugie, chciałbym coś wam dać od siebie dlatego trzem osobom, które zaplusują ten wpis i zostaną wylosowane przez mirkorandom (mam
Czołem Mirki i Mirabelki, drugi tydzień wyprawy rowerowej przez USA za mną. Kilometry lecą, przejechałem już przez stan Nowy Jork, zwiedziłem wodospady Niagara i objechałem od północy jezioro Erie. Nogi kręcą dobrze, w lewym kolanie nadal czuję dyskomfort, ale na tyle nie duży, że w miarę swobodnie mogę jechać, rozciągam się, jem żelki i czekam na efekty. Przygody drugiego tygodnia możecie już obejrzeć w nowym odcinku mojej amerykańskiej telenoweli (⌐͡
Cześć Mirki i Mirabelki, trzy tygodnie jazdy już za mną, dotarłem do Chicago, a to oznacza że coś pomiędzy 20 a 25% trasy za mną, w zależności jak liczyć. Michigan i Indiana, przez które przejeżdżałem w tym tygodniu może nie były zajebiste, ale było spoko. Senne małe miasteczka, farmy i lasy. Still, dużo lepiej niż w Kanadzie. Największym rozczarowaniem tygodnia był Indiana Dunes National Park, może miałem za duże oczekiwania w stosunku
@Biebrzanski_Ghul jakich pieniędzy? xD. Wyprawę dokumentuję dla siebie, nikt mnie nie sponsoruje, ani ja się nie reklamuje płatnie nigdzie. For fun, po prostu ;)
Cześć Mirki i Mirabelki, już tydzień jestem w trasie przez USA (pokonuje trasę Nowy Jork - Seattle). Dojechałem już nad Niagarę. Przepraszam, że nie publikuje codziennie, ale po prostu brakuje mi czasu :/. Póki co pogoda mi bardzo dopisuje, temperatura cały czas około 20-25 stopni, ideolo na rower. Tylko raz złapał mnie deszcz. A noclegi udaje się ogarnąć przez społeczność Warmshowers. Pierwsze dni miałem po górkach, dodatkowo powietrze było jeszcze takie sobie.
@pietia94: de facto robisz to co na obrazku tyko zamiast trzymać stopę ręką robisz to siodełkiem. I dzięki temu możesz też troszkę rozciągać w innych płaszczyznach. Trochę kolano do zewnątrz, trochę na zewnątrz i w miarę cały zakres ruchu poluzujesz
@metaxy na początek spróbuję nie podczas jazdy xd, ostatnie czego mi jeszcze trzeba to rozwalić sobie ten głupi ryj, bo cyrkowego doświadczenia nie mam ( ͡°ʖ̯͡°)
@Ziqsu: Ale z Lewandowskiego to jest jednak maszyna. Niby nominalny napastnik grający na szpicy, prawonożny, a tu sobie lewą nogą podcina piłeczkę idealnie w punkt jak jakiś Pirlo czy Iniesta.
@tomazzo69: xDDD Kaszlesz że w choy luźny mem nie pasuje do prawdziwego francuskiego a jak ktoś ci zwraca uwagę na ojczysty to PO CO MJE TO TY SIEM UCZ SYNEK Ja pehdole, stereotypowy wyk0pek w pigułce. Won na czarno.