@babagosz: Tester to podła robota imho. - dużo punktów styku. Musisz znać stack projektu tak samo jak dev. W sumie teraz to jesteś po prostu devem co klepie testy na cały FTE.
To jest trochę ten sam poziom co SRE a Platform/Infra - musisz znać ten sam tech stack a robisz najbardziej gowniane rzeczy.
@babagosz: większość projektów jest duża; patrz wszystkie korpo. Wraz ze wzrostem skali projektu rośnie zapotrzebowanie na: * backendowców. Wiadomo, duży system; duże integracji, większe zapotrzebowanie na niezawodność, performance, security * QA: ktoś musi testować tych backendowców. Dodatkowo złożoność systemu też potrafi rosnąć wykładniczo. Jak masz 1 ficzer to testy są proste, gdzie każdy kolejny ficzer w najgorszym wypadku zwiększa złożoność produktu wykładniczo (trzeba wszystko inne testować z tym ficzerem bądź bez)
#lodz gdzie znajdę jakiś darmowy coworking, gdzie będę mógł usiąść z lapkiem i troche popracować? w Port Łódź jest coś takiego, ale przychodzi za dużo walących kałem meneli (╯︵╰,)
ma ktoś doświadczenie z braniem kredytu hipotecznego przy prowadzonej JDG rozliczanej na ryczałcie? czy zdolność kredytowa rzeczywiście mocno się obniża a rata wzrasta względem rozliczeń na skali/linówce?
@babagosz każdy bank liczy inaczej, co do zasady przy niskich kosztach działalności na ryczałcie zdolność wychodzi mniejsza niż przy innej formie rozliczania. U mnie najlepiej zdolność policzył velobank. Nieźle policzyl też Pko bp i Alior Bank. Dla porównania w banku z najgorzej policzoną zdolnością była ona 2x (sic!) niższa ( ͡°ʖ̯͡°)
@babagosz: Zdolność niższa, rata taka sama bez względu na formę zatrudnienia i/lub rozliczania. Ale to też nie jest tak, że zdolności w ogóle nie ma. W wielu przypadkach jakie widziałem zdolności ryczałtowcom liczyli wyższe niż kredyt, który sam odważyłbym się wziąć przy danych dochodach. Zdolności na uop to w ogóle jest IMO patologia.
#pracait Myślę czy rzucać aktualną robotę przed znalezieniem nowej.
W aktualnej pracy nie rozwijam się i już od jakiegoś czasu wysyłałam CVki (z praktycznie brakiem odzewu). Przy tym wszystkim płacą słabo (12k na b2b) i z-------l jest dość konkretny.
Wiadomo, że szukanie pracy będąc zatrudnionym to brak presji, ale z drugiej strony aktualna praca drenuje całkiem z energii i czasu do szukania nowej.
@babagosz: czym sie rozni manager od team leada w monday.com, skoro takie same sa widelki? plus korva mialem przyjemnosc uzywac tego produktu na jednym projekcie, ze to w ogole sie trzyma xD
Co takiego stało się na frontendzie, że na QA jest 2-3 razy mniejsza konkurencja? Skąd aż takie jebnięcie?
To przeczy wszelkiej logice, żeby na testera było większe ssanie, przecież tam nie trzeba nic umieć XD
źródło: na_frącie_niestabilnie
PobierzTo jest trochę ten sam poziom co SRE a Platform/Infra - musisz znać ten sam tech stack a robisz najbardziej gowniane rzeczy.
* backendowców. Wiadomo, duży system; duże integracji, większe zapotrzebowanie na niezawodność, performance, security
* QA: ktoś musi testować tych backendowców. Dodatkowo złożoność systemu też potrafi rosnąć wykładniczo. Jak masz 1 ficzer to testy są proste, gdzie każdy kolejny ficzer w najgorszym wypadku zwiększa złożoność produktu wykładniczo (trzeba wszystko inne testować z tym ficzerem bądź bez)
Wyobraź sobie