Dekonstrukcja legendy o Robin Hoodzie, który, tak naprawdę, był pospolitym bandytą, ale pod koniec życia ma szansę na odkupienie. Trochę mi nie grało to, że miała to być opowieść o odkupieniu, właściwie w duchu chrześcijańskim, bo mamy napomkniętego św. Pawła i większość akcji dzieje się w klasztorze, ale Robin tak naprawdę był odmieniony już zanim zaczął się film. Od początku narzeka, że jest stary i zmęczony, nie
@nightmaar: byłem dziś na seansie. Oceniam, że to smutny film. Że jest przesiąknięty trudnymi emocjami. Ta otoczka chrześcijańska świetnie pasuje do filmowego cierpienia - zarówno tego zasłużonego, jak i przypadkowego "bo taki jest los". Odczarowanie historii zielonego łucznika w rajtuzach.
@nightmaar: W tym filmie było sporo przemocy, pokazanej w taki okrutny sposób że momentami wyglądało to jak parodia. Jak np. ten chłopiec wracał do wioski ze strzałą w oku raczej mi się chciało śmiać niż mu współczuć. Ale gdy nie ma scen przemocy to tempo w filmie mocno siada.
Muszę jakoś odpocząć po kołchozie, ale nie wiem jak. Jestem w------y jak koń po westernie
źródło: 1000249165
Pobierz