Xbox S to absolutnie najlepsza zabawka dla niedzielnych graczy
- tani jak barszcz, kosztuje jakieś 1300zł
- co prawda jest nieco słabszy niż Xbox X czy #ps5 ale graficznie daje radę, pójdą na niego wszystkie gry najnowszej generacji konsol. Jeśli nie męczysz fiflaka do tych kilku klatek więcej to nawet nie zauważysz za bardzo różnicy
@rybak17: @ZmutowanaFrytkownica: mnie irytuje sytuacja gdy właśnie mam ochotę pograć i konsola komunikuje mi, że zaraz padną baterię. Więc zamiast kolejnej epickiej przygody w Valhalli muszę biec do sklepu po bateryjki.
@B0mblak: Do pada. Widziałem na allegro akumulatory, które podpinasz bezpośrednio do pada w miejsce standardowych baterii.
Rzeczy o których mówisz zupełnie mi nie przeszkadzają. Dla mnie RDR2 nawet na podstawowym PS4 wyglądał fantastycznie. A nowe AC Valhalla wypala oczy swoimi widokami. Ray Tracing w WD Legion też jest świetny. Nie mam
@kucma19: grałem w kilka na PS4 i nie widzę jakiegoś ogromnego problemu. Tym bardziej że teraz bardzo wiele gier ma system wspomagania celowania na padzie.
Negując naukę i głosząc, że Kopernik głupi a słońce krąży wokół ziemi, bo przecież widać gołym okiem. No i to logiczne, na chłopski rozum.
@TenTypZez: Ale przecież Słońce krąży wokół Ziemi... dokładnie tak samo jak Ziemia krąży wokół Słońca. We wszechświecie nie ma jakiegoś punktu '0,0,0' do którego musimy wszystko odnosić i obie odpowiedzi są prawidłowe. Dziś wszystkie obliczenia prowadzone w stosunku do obrotów wokół Słońca, bo tak jest bardziej
Nie, to tak nie działa. Krążenie ciał wokół pewnych środków ciężości ukłądu jednak wynika z konkretnych sił i w żadnym wypadku słońce nie krąży wokół ziemi.
@TenTypZez: Oczywiście że tak to działa. Grawitacja działa w 'obie strony' i poprawną odpowiedzią na to co krąży wokół czego jest: to zależy gdzie umieścimy naszego hipotetycznego obserwatora.
A informację tę zaczerpnąłem z książki pewnego znanego, antynakowego szura pic rel. Ów szur twierdził nawet, że
Tylko że ja mówię o 'obrocie' X w stosunku do Y. Przy braku jednego absolutnego punktu odniesienia można uznać dowolny obiekt za taki punkt, wyznaczać cały ruch wszystkich innych obiektów w stosunku do takiego punktu i nie będzie w tym nic błędnego. Po prostu ścieżki takiego ruchu będą bardziej skomplikowane do wyznaczenia.
Bardziej dokładne modele układu słonecznego były przełomowe i pozwalały na dokładniejsze przewidywanie ruchów Słońca i planet. Co
@TenTypZez: Wiadomo, Hawking szur nie wiedział o czym mówi. Tylko chłopskorozumowy wykopek po wyższej szkole gotowania na parze w Radomiu się zna, bo w technikum przeczytał jak to Kopernik wynalazł heliocentryzm XD
@TenTypZez: Nic co napisałeś nie przeczy temu, że układów odniesienia naszego układu słonecznego może być nieskończenie wiele i żaden z nich nie jest 'gorszy' od innego. Heliocentryczny jest najpopularniejszy z powodu największej łatwości matematycznego przewidywania ruchów innych planet. Przez oddziaływania grawitacyjne, które to są osobną kwestią niezwiązaną bezpośrednio z tym problemem. Nic natomiast nie szkodzi żeby wyznaczyć sobie jakiś inny, on też będzie poprawny.
@TenTypZez: Czyli od początku nie zrozumiałeś sensu zdania, że Ziemie obracająca się wokół Słońca jest tak samo poprawna jak Słońce obracające się wokół Ziemi. Przynajmniej masz trochę godności żeby przyznać się do błędu, gratuluję!
@TenTypZez: Kiedy skończysz już męczyć swojego fiflaczka podczas durnych ekstrapolacji to radzę przeczytać jeszcze to co napisałem, tym razem z nieco większym zrozumieniem:
Można konstruować nieskończoną ilość modeli układu słonecznego z dowolnym punktem odniesienia i każdy z nich będzie poprawny. Heliocentryzm, geocentryzm, marsocentryzm, księżycocentrym itd. Można też wyznaczać cały ruch na podstawie takiego właśnie układu i poza technicznymi trudnościami nie będzie w tym nic niepoprawnego. Dlatego właśnie mówienie, że ludzie
Jak napiszesz piąty raz to samo, to tylko piąty raz udowadniasz, że nie rozumiesz różnicy między tymi dwoma pojęciami. Inny układ odniesienia, to tylko inne przedstawienie tej samej rzeczywistości, ale samej rzeczywistości nie zmienia. To nie tak, że jak staniesz na głowie, to zaczniesz latać ( ͡°͜ʖ͡°)
@TenTypZez: Przecież siły grawitacyjne nie mają tu nic do rzeczy. Nie wiem nawet co to ma do tematu.
No to ci tłumaczę: to włąśnie te siły powodują, żę ziemia krąży wokół słońca, a nasz cały układ wokół środka ciężkości naszej galaktyki i tak dalej i tak dalej. I nie odwrotnie ( ͡°͜ʖ͡°)
@TenTypZez: Nic nie wytłumaczyłeś, bo siły grawitacyjnie nijak się mają do poprawności konstruowania danego modelu. Możesz napisać jeszcze 20 razy o grawitacji, ale niewiele to zmieni.
@YacaFisalu: To 'dyskusja' prawie tak samo stara jak sam wykop. Brainlety próbują się o to kłócić dziś tak samo jak 3, 5 czy 7 lat temu. Zawsze z tego kisnę.
@t3m4: W Azji, w Anglii czy w Niemczech. Pewnie wszędzie poza Polską. I nie, fakt że kobieta jest łatwa i rozkłada nogi przed każdym przegrywem, który jest choćby trochę bardziej brązowy od Polaka wcale nie potwierdza jej powodzenia, a raczej jego brak. Ważniejsze jest co reprezentuje partner takiej kobiety.
W rzeczywistości w Australii od początku roku na covid zmarło jakieś 120 osób, na 25 milionów. Z czego większość to schorowani staruszkowie, których zabiłaby też i zwykła grypa czy przeziębienie. Więcej pewnie zmarło z powodu pijackich walk bokserskich z
@kurczok: Raczej urojenia niezbyt bystrego wychodka, który nie potrafi rozumieć nawet najprostszej statystyki. To jest liczba zgonów od początku 2020 roku. I tak śmiesznie mała jak na 25 milionowy kraj, dokładnie 0.00462282377% populacji (XDDDDD). Do tego jak już pisałem wyżej sporo z tych zgonów to staruszkowie 80-90 lat, których zabić mogło cokolwiek innego. Nic w tych liczbach nie uzasadnia takiego zachowania.
Anyway, od początku obecnego roku zmarło tam dokładnie
@Krupier: Co do całego świata to tak na serio nie wiem, nawet 0.06% może być przesadzone. W zeszłym roku było kilka skandali odnośnie metodologii liczenia zgonów, gdzie we Włoszech czy USA dopisywano śmierć od covida ofiarom zawałów czy nawet wypadków samochodowych. Pewnie realna liczba jest i tak mniejsza.
A oni porównują to sobie z wojną, bo żyją w stanie ciągłego zagrożenia podsycanego przez media. Gdyby nie wykop to nawet nie
@Xtreme2007: Dla expatów Portugalia jest ogólnie zajebista. Przez pierwsze 8 lat rezydentury płacisz tam liniowy podatek 20% i 0% od zysków kapitałowych. Są możliwości żeby i ten liniowy zbić do zera. A dla ludzi z większym portfelem dostępna jest opcja większych inwestycji w lokalny rynek, dzięki którym pomijasz kilkuletni proces naturalizacji i możesz od razu starać się o obywatelstwo.
@ljcik: Niemcy. Sporo ośrodków akademickich, sporo inteligentnych i cywilizowanych ludzi, dobrze działająca służba zdrowia, mniej smogu i lepsza jakoś jedzenia w sklepach niż w Polsce. Jak ogarniesz mieszkanie w lepszej dzielnicy to cisza i spokój. Wynajem nieruchomości nie jest też jeszcze aż tak bardzo drogi, chociaż i tam ceny mocno rosną. Blisko Polski, wsiadam wczesnym rankiem w pociąg w Berlinie i po południu jestem już w domu. Niestety opodatkowanie pracy
@Daleki_Jones: Tak bardzo ich to nie obchodzi, że sojowi admini na australijskim reddicie kasują wszystkie komentarze niezgodne z partyjną linią. A na twitterze pod tagami Melbourne czy Australia pojawia się kilka nowych wpisów na minutę ¯\_(ツ)_/¯
@Daleki_Jones: Mówisz że protesty skupiają dużą grupę ludzi w konkretnych miejscach miasta, a nie równomiernie na całej jego powierzchni? Niesamowite. To ostateczny dowód na to, że cała Australia ma je gdzieś!
@Emprzem: Potwierdzam. Sam Putin z kremlowskiego pałacu bezpośrednio kieruje jednymi z największych w historii Australii protestów. A protestują (jakże by inaczej!) same szury. Przez które australijskie babcie nie mogą spać po nocach.
Jakie to wszystko proste i łatwe. Gdy siedzi się głęboko zamkniętym w swojej ciasnej bańce.
W Australii tysiące robotników wyszło na ulice protestując przeciwko rosnącej w tym kraju dyktaturze. Doszło do starć z policją.
Czy w takim przypadku ludzie z tagu #antykapitalizm popierają klasę robotniczą, która wyszła na ulicę dając swój opór rewolucyjny tyranii? NIE. Jak wiele razy już wspominałem, antykapitaliści to posłuszne pieski systemu, a ich pseudo 'rewolucja' jest w całości kierowana przez CEO wielkich korporacji. Życie robotników zupełnie ich nie interesuje.
@xiv7: ok NPC. Za ten komentarz dostaniesz +3 punkty do swojego social credit score.
@Gwendeith: Ty chyba jako jedyny z nich wszystkich zachowałeś zdrowy rozsądek. Czy po prostu logiczną implikację swoich własnych poglądów. Jak można nazywać się anarchistą, czy orędownikiem klasy robotniczej i jednocześnie popierać strzelanie do ludzi pracy na manifestacjach przez policyjne bojówki na smyczy tyranów (╯°□°)╯︵┻━┻
#heheszki #takaprawda #pracbaza #mrowki #owady #korposwiat
źródło: comment_1632805023YFqk9EP1vpmzBaE0FnW29h.jpg
Pobierz@Deykun: OP wyśmiał co najwyżej pewną kulturę pracy. Nie oznacza to wcale, że musi być upośledzony.