#anonimowemirkowyznania TLDR: rozstałem się z różową dwa razy, mija rok od ostatniego spotkania, a ja nadal nie mogę o niej zapomnieć i budzę się z poczuciem żeby do niej zadzwonić.
Moją licealną miłość, rozbiły studia i moja potrzeba poznania kogoś nowego. Jednak po pół roku znów zaczęliśmy sie spotykać i było dobrze, mimo tego wypominała mi często o tym ze się rozstaliśmy. Doprowadziło to trochę do ruiny, później wleciał Covid, który
@AnonimoweMirkoWyznania: przede wszystkim to przestań okłamywać obecną różową, skoro myślami jesteś z inną. ¯\_(ツ)_/¯ albo odpuszczasz byłą. Sam byś się kiepsko czuł wiedząc, że obecna w sumie to tęskni za byłym a Ty robisz za pocieszenie.
#anonimowemirkowyznania Mam 22 lata i zero znajomych. Nigdy nie byłem bardzo popularny, ale w szkole średniej było jeszcze dobrze. Później każdy poszedł w swoim kierunku, ja poszedłem na swoje pierwsze studia. Nie mogłem tam nawiązać głębszych relacji, bo jako dojeżdżający student musiałem od razu po zajęciach wsiadać do autobusu i jechać do domu. Omijałem przez to imprezy i spotkania integracyjne, ludzie też nie byli specjalnie otwarci, grupki szybko się zawiązały. Po
@AnonimoweMirkoWyznania: Czasami, gdy rezerwuje się boiska lub inne obiekty sportowe, to mogą się zapisywać pojedyncze, chętne osoby i z tego się zbierają drużyny. Czasem też na FB zbierają się chętni do grania w coś. Na FB są też różne grupy wycieczkowe. To dobra okazja aby poznać nowych znajomych. Polecam!
#anonimowemirkowyznania Jak odebralibyście fakt, że ktoś, z kim jesteście, kiedyś dopuścił się zdrady? Tłumaczenie to niedojrzałość, nuda i niekochanie tamtej osoby, czy można takiej osobie zaufać?
#anonimowemirkowyznania Dlaczego zdrada i rozstanie tak koszmarnie bolą? Mija miesiąc od zakończenia mojego 5-letniego związku, a ja codziennie o niej myślę, codziennie płaczę. Podobno czas leczy rany, ale nie czuję tego. Jest mi równie źle, jak miesiąc temu po rozstaniu. Funkcjonuję jak cyborg: praca-dom-płacz-sen-praca i kółko się zamyka. O wszystko obwiniam siebie, chociaż to ja zostałem zdradzony i poniżony. Moja różowa lvl 29 powiedziała mi dosłownie, że męczy ją ten
@AnonimoweMirkoWyznania: wiem, że w tej chwili to do Ciebie nie dociera ale na dłuższą metę to lepiej dla Ciebie. Chyba nie chciałbyś, żeby zrobiła coś takiego po ślubie. Rozumiem, że zarówno rozstanie jak i brak ostrzeżenia, że coś jest źle boli. "Pociesz się", że w przyszłości tak samo może wystawić tego całego Alejandro albo on ją. Trzymaj się Mirku!
#anonimowemirkowyznania Ej #rozowepaski, gdzie was szukać? Przeciętny anon z wyglądu na portalach randkowych nie przepchnie się przez konkurencję. Jestem z buzi 5/10, wysoki, sylwetka 8/10, dobra praca, oszczędności, kilka hobby. Jednak z roku na rok coraz mniej znajomych i brakuje mi kogoś. Nie piszcie mi, że samo przyjdzie skoro w takim wieku miałem 0 okazji na miłość z przypadku, zawsze musiałem się starać itd. Do tej pory działałem
@AnonimoweMirkoWyznania: szukasz okazji do poznania ludzi i zagadania do kogoś na żywo? Polecam na FB różne grupy wyjazdowe, gdzie obcy ludzie umawiają się na mniejsze lub większe wypady. Świetna okazja, żeby poznać nowych znajomych a może i kogoś więcej.
#anonimowemirkowyznania Wam też wydawało się, że gdy będziecie już mieli 2X-3X lat, to wasze życie będzie wyglądało inaczej, niż w rzeczywistości wygląda? U mnie w tym roku 26 lvl. Gdy jako 16-latek wyobrażałem sobie siebie za 10 lat, to miałem przed oczami zupełnie kogoś innego. Oczywiscie zdecydowanie poszedłem przez ten czas z życiem do przodu, skończyłem dobre studia, nie najgorzej zarabiam itp., ale nie mam poczucia, żebym mentalnie jakoś szczególnie
@AnonimoweMirkoWyznania: z pewnością dojrzałam emocjonalnie i wiele się nauczyłam. Zmieniłam przez różne doświadczenia też. Jednak rzeczywiście, 10 lat temu wyobrażałam sobie całkowicie inny scenariusz na życie. Czy wyszło gorzej? Chyba mimo wszystko na plus. ( ͡°͜ʖ͡°)
TLDR: rozstałem się z różową dwa razy, mija rok od ostatniego spotkania, a ja nadal nie mogę o niej zapomnieć i budzę się z poczuciem żeby do niej zadzwonić.
Moją licealną miłość, rozbiły studia i moja potrzeba poznania kogoś nowego. Jednak po pół roku znów zaczęliśmy sie spotykać i było dobrze, mimo tego wypominała mi często o tym ze się rozstaliśmy. Doprowadziło to trochę do ruiny, później wleciał Covid, który