Moje szefostwo wymyśliło sobie kolacje świąteczna, na która każdy ma przynieść prezent, którym kogoś obdaruje. Niby taki secret santa, tylko że nie masz pojęcia komu dajesz prezent. Po prostu mamy coś przynieść i się powymieniać na miejscu. Co to za debilny pomysł.. w zespole są stażyści co maja po 20 lat, jak i starsi ludzie przed emeryturą, faceci, babki.. przecież jedyne co można dać to czekoladę albo kubek - żeby każdemu pasowało
Lala-Sassy
via iOS










