Witam mirków, jak obiecałem, tak wrzucam pamiętnik mojego pradziadka Wojciecha Jekiełka. Rękopis na ok. 50 stron, na bierząco go przepisuję na druk, żeby było wygodniej czytać.
Pradziadek urodził się w 1887 roku, opisał tu emigrację w niemczech, realia kapitalistycznej ameryki z początku wieku (jest co nieco o Henrym Fordzie u którego pracował jego brat), walki na frontach I wojny światowej, II wojna światowa. Ciekawe jest to, że przełom XIX i XX wieku, widziany oczami zwykłego,
Coś niesamowitego. Naprawdę daje do myślenia... Cholera, jest mi naprawdę smutno, ale po tym tekście widać, że coś z XIX-wiecznej mentalności w nas, Polakach pozostało. I pozostanie, dopóki się bardziej nie zlaicyzujemy ;) Czytając wspomnienia twojego przodka jeszcze na początku, kiedy nie emigrował ("Nikt się też tak nie troszczył o to jak się te dzieci uczą ale więcej troszczono się o naukę religii i starczało gdy dziecko było wychowane religijnie"), a potem
@Asterling: bo były durne stwierdzenia typu "co ludzie powiedzą...", więc często ludzie trwali w związkach z których po prostu nie mogli się wyplątać, a nie dlatego że się kochali
@Asterling: ksiązę Filip to akurat ruchał na boku aż miło. Tuszowali to jak mogli i tyle, ale twierdzić że to nie wiadomo jak szczęśliwe małżeństwo, to duże nadużycie.
Może dla większości z was wyda się to głupie, ale ja naprawdę jestem dumny i przejęty tym, że wspomniani ludzie walczyli, dopóki mogli, nie pogodzili się z tym, że ktoś chce zając ich kraj.
Aby to uczcić, i zwrócić waszą uwagę na to wydarzenie, przygotowałem małe rozdawnictwo. Do wygrania jest: - książeczka z kultowej serii Żółty Tygrys ,,Obrona Poczty Polskiej w Gdańsku,, Jest to wznowienie tej pamiętnej serii. - znaczek 70. rocznica
@Kempes: piękne czasy bez tych lewackich wymyslow jak np. prawo pracy czy bhp. Ludzie nie byli ograniczani jak teraz, gdy im się zachciało tfu bezpieczeństwa. Tylko żrec i żyć bezpiecznie i długo by chcieli. Trzeba przywrócić normalność z obrazka.
@marianbaczal: Kolega @Sproket20 jest pierwszą osobą, którą w mojej historii na Wykopie dodałem na czarną listę. Inaczej się nie dało, ze względu na spam tagami. Co się z tym wiąże, przez mechanizm działania mikrobloga nie będzie mu dane komentować w tym wpisie.
Rękopis na ok. 50 stron, na bierząco go przepisuję na druk, żeby było wygodniej czytać.
Pradziadek urodził się w 1887 roku, opisał tu emigrację w niemczech, realia kapitalistycznej ameryki z początku wieku (jest co nieco o Henrym Fordzie u którego pracował jego brat), walki na frontach I wojny światowej, II wojna światowa.
Ciekawe jest to, że przełom XIX i XX wieku, widziany oczami zwykłego,
źródło: comment_T3p01q2bnRc9iy4Qq4gpkBEDhIYYQ5ra.jpg
PobierzTak mi się to spodobało, że aż sobie konto założyłem.
Stwierdziłem, że pomogę w przepisywaniu i stworzyłem dokument z podziałem na strony. Dzięki temu będzie łatwiej odnaleźć się w tekście.
Tutaj dostępny, współdzielony dokument w Google
Czytając wspomnienia twojego przodka jeszcze na początku, kiedy nie emigrował ("Nikt się też tak nie troszczył o to jak się te dzieci uczą ale więcej troszczono się o naukę religii i starczało gdy dziecko było wychowane religijnie"), a potem