Od dziesiątego roku życia cierpię na lęk egzystencjalny. Jak to z lękiem bywa, z czasem słabnie, jakby mój mózg powoli godził się z faktem, że człowiek umiera. Kiedy byłam dzieckiem, momenty ataku były bolesne i naznaczone histerycznym krzykiem oraz samookaleczaniem. Z biegiem lat stało się to mniej dotkliwe: kilka wykrzyczanych słów, drżenie ciała, przyspieszone bicie serca, a potem nagły spokój.
Obecnie mój lęk egzystencjalny pojawia się prawie niezauważenie. Nie ma już krzyków,
Obecnie mój lęk egzystencjalny pojawia się prawie niezauważenie. Nie ma już krzyków,














To model https://huggingface.co/mlabonne/Daredevil-8B ale w sumie ma racje trochę to co napisał.
#heheszki
źródło: Screenshot_2025-12-11_01-30-18
Pobierz