Po powrocie ze szkółki postanowiłem zajść do Tigera, bo szukam prezentu dla babci na święta, a wiem, że jakiś gadżet by ją ucieszył. Podchodząc do drzwi wejsciowych zauważyłem, że jakaś grupka kobiet chce wyjśc z budynku, więc się delikatnie odsunałem, ale skoro one nie nacisnęły na klamkę, stwierdziłem, ze otworzę im drzwi i wypuszczę. No ale drzwi nie otwierały sie na zewnątrz, a do wewnątrz, więc niestety, musiałem wejść do środka sklepu.

Wink












