W nawiązaniu do wpisu @Viado https://wykop.pl/wpis/70936691/nie-dziwie-ze-spoleczenstwo-jest-coraz-bardziej-ci z którym się w 100% zgadzam mam krótką historię.
Ja latami miałem do czynienia z konowałami w pewnej kwestii zdrowotnej, kazdy tylko zlecał albo nic nie wnoszące badania, albo przepisywał nic nie działające leki, albo odsyłał mnie do innego konowała który też mi nic nie pomagał, a skończyło się tak, że po latach (jakieś 7 lat nie zdiagnozował mnie poprawnie żaden lekarz) mój problem zdrowotny zdiagnozowałem sobie samemu na podstawie internetu (artykuły z pubmedu który jest stroną tworzoną przez United States National Library of Medicine - rządowa organizacja w USA) i samemu ogarniałem sobie badania za ok 3 tys zł żeby to potwierdzić (i wyszło, że miałem rację).
Próbowałem niektórych konowałów przekonać do mojego tropu, nawet przynosiłem na konsultacje wydrukowane badania z pubmedu na dowód tego, że wcale nie naczytałem się jakiegoś onetu tylko to co mówię jest potwierdzone nowymi badaniami na zachodzie to i tak żaden idiota nie chciał mnie słuchać i mówili mi, ze to niemożliwe w moim wieku, że sobie wymyślam, że sie naczytałem głupot i sobie wmawiam chorobę xd
Ja latami miałem do czynienia z konowałami w pewnej kwestii zdrowotnej, kazdy tylko zlecał albo nic nie wnoszące badania, albo przepisywał nic nie działające leki, albo odsyłał mnie do innego konowała który też mi nic nie pomagał, a skończyło się tak, że po latach (jakieś 7 lat nie zdiagnozował mnie poprawnie żaden lekarz) mój problem zdrowotny zdiagnozowałem sobie samemu na podstawie internetu (artykuły z pubmedu który jest stroną tworzoną przez United States National Library of Medicine - rządowa organizacja w USA) i samemu ogarniałem sobie badania za ok 3 tys zł żeby to potwierdzić (i wyszło, że miałem rację).
Próbowałem niektórych konowałów przekonać do mojego tropu, nawet przynosiłem na konsultacje wydrukowane badania z pubmedu na dowód tego, że wcale nie naczytałem się jakiegoś onetu tylko to co mówię jest potwierdzone nowymi badaniami na zachodzie to i tak żaden idiota nie chciał mnie słuchać i mówili mi, ze to niemożliwe w moim wieku, że sobie wymyślam, że sie naczytałem głupot i sobie wmawiam chorobę xd








































Polecono mi opisać sytuację tutaj. To dopiero 2 wersja pisana pod wpływem emocji.
Dziś (25.04) zostałem zatrzymany w biedronce za robienie zakupów na kasie samoobsługowej. Została wezwana policja, oczywiście nie zostałem "zatrzymany" czy aresztowany ale trafiłem na dołek. Trzymali mnie ponad godzinę wertowali paragony przetrzepywali telefon.
Najpierw zostałem zatrzymany przez ochroniarza na polecenie (nieobecnej) kierowniczki "kiedy tu będę robił zakupy". Najpierw zostałem oskarżony o oszustwo później o kradzież. Po przyjeździe policji, na szybko zaproponowano mi ponowną zapłatę za zakupy i mandat 100 zł. Kiedy oczywiście odmówiłem najpierw mandat skoczył do 500 zł i drugi mandat 100zł na brata z którym byłem i "sprawa do sądu?", tak to mówili jakby jedno i drugie.
Kasa naliczyła Ci rabat na podstawie kodu? Nic więcej Cię nie obchodzi. Nie musisz się tłumaczyć, skąd masz ten kod.
I nie baw się w żadne odzyskiwanie danych samemu. Daj telefon do specjalisty. Niech Ci jeszcze ładnie kopie porobi. Weź adwokata i niech Ci pomoże z pismem do prokuratury