Murki, sprawa jest. Różowa będzie kupować opony bo już są stare i do wywalenia i tak się zastanawiam, robi małe dystanse, 10k km rocznie na pewno nie wyjeździ, prędzej 6. Upiera się na wielosezonówki no ale jaki jest sens skoro zima idzie a na zimówkach latem też pojeździ. Dodatkowo po 5 latach każde gumy są do wywalenia i tak. Co doradzicie? Sam mam 2 kpl kół i tylko przekładam już bez kosztów

Voltaire












