@Przegrywultimate: Za te nieludzkie godziny pracy masz zazwyczaj wolne 3/4 dni w tygodniu, a poza tym chyba każdy mając do wyboru ciężką, nierozwijającą i często nawet tak samo płatną pracę wolałby cieciówkę
@tang_ping: XD najlepsza logika, urodzili mnie więc muszą mnie utrzymywać, jak komuś się nie chce pracować na siebie to powinien sobie znaleźć ciepłe lokum pod mostem a nie żerować na starych
@notaaaa: jak chcesz mieć czas na jakieś czytanie notatek po nocach, to tylko jako cieć na jakimś zakładzie przemysłowym czy magazynie. A takiej roboty praktycznie nie da się dostać nie mając orzeczenia
@Xvenowski: zapominasz o najważniejszym, z każdym upływającym rokiem będzie co coraz ciężej znaleźć pracę. Inaczej się szuka jak masz 23 lata a inaczej, jak jest się starym dziadem po 30, a w CV ma się zapisane tylko prace po 2/3 miesiące
@Xvenowski: sam piszesz o przerywanym stosunku pracy. To chyba normalne, że pracodawca inaczej patrzy jak pracujesz w jednym miejscu kilka lat, a jak zmieniasz pracę co kilka miesięcy
@Tomm23: Ale jak miałyby protestować neety? Grozić nie pójściem do pracy? Prostestować można jak zaniechanie twoich działań wpływa jakkolwiek na życie innych ludzi, np. Protest pracowników komunikacji miejskiej, albo śmieciarzy
@MlodyCezar: skoro chłop pisze, że korzysta z samochodu by dojechać do pracy, to jest zapewne na tyle rozgarnięty żeby wiedzieć, że w mieście często korzystniejszy jest bus, tramwaj albo rower, chyba że jeździ samochodem z zamkniętymi oczami i nigdy nie widział takich wynalazków. Pisze o braku alternatyw w transporcie do pracy, a mieszkając na wsi jedyne na co można liczyć rano to 2 autobusy przepełnione dzieciakami jadącymi do szkoły, i
@kamil150794: ale jaki jest cel pracy poza pieniędzmi? nie biorę oczywiście pod uwagę osób, które są w stanie połączyć pasje z pracą bo to zajebista sprawa, ale czy areczki codziennie wstające na linie produkcyjną do zakładu mają inny powód, niż zarobić pieniądze? Niektórzy nie mają takich rodziców jak Ty którzy chcą od kilkunastu lat utrzymywać pasożyta, któremu nie chce się iść do roboty.