Chyba dopiero dziś dotarło do mnie, ze po sobotnim weselu kumpla niebieskiego będę na językach wszystkich Grażynek, które tam były xdddd A więc jakoś ok 2 w nocy i zabawa w „krzesełka”, typowa zabawa weselna, na każdym jakim byłam to sie pojawiła. Ale zeby było śmieszniej to partnerki facetów wykonywały zadania i po wykonaniu go facet mógł zająć miejsce. No dobra zabawa sie zaczęła: - partner może usiąść jak partnerka przyniesie mu napój
O kurła. Mam współlokatora, który nigdy w życiu nie posprzątał w tym domu. No jak Michała Białka szanuję tak przysięgam, że nigdy nic nie zrobił. Na noc wpadła jego loszka, która rzadko nas odwiedza, bo jest z innego miasta. Ja mam pokój zaraz przy kuchni więc słyszę często dobrze rozmowy. I czajcie akcje, zaczynają się zbierać, ubierają buty. Ziomek mówi, że poczekaj wezmę tylko śmieci. Ja w pokoju robię XD i ściszam muzykę żeby posłuchać
@KiloWaty: ale jaka? Taka, że koleś pierwszy raz w życiu wyniósł śmieci, a mieszka tu od sierpnia? I zrobił to tylko dlatego żeby pokazać różowej jaki on jest super jednocześnie kłamiąc? xD Czy jaka zazdrość, bo nie rozumiem komu i czego mam tu zazdrościć.
Jeśli poprosisz kogoś wysokiego by ściągnął coś z górnej półki to wszystko jest ok. Ale spróbuj poprosić karła by wyciągnął coś z pod stołu, bo nie musi się schylać, a rozpęta się piekło.
@wrexwaz: Tam też patrzy (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)