Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek różowe naśmiewały się ze mnie, bo jestem prawiczkiem. Natomiast wśród męskiej części społeczeństwa, a właściwie wśród tych niskich lotów, o niskim iq, palących, nadużywających alkoholu i innych substancji, szydera jest normą.