Szykują się zmiany w kształceniu lekarzy i lekarzy dentystów.
Nowa ustawa, która właśnie przechodzi przez sejm przewiduje, że studenci 6 roku lekarskiego i 5 roku kierunku lekarsko-dentystycznego będą mogli kolejno podejść do LEKu i LDEKu jeszcze przed zakończeniem studiów.
@kszew: Bądźmy szczerzy, jeśli chodzi o LEK, to tutaj nie jest kwestia zdam/nie zdam, tylko zdania na jak najlepszy wynik, bo niskie wyniki nie dają szans na miejsce rezydenckie z większości ciekawych specjalizacji. Pojedyncze przypadki nie zdają LEK-u. W gruncie rzeczy baza w tym zakresie nie będzie wiele zmieniała, a dochodziło do formułowania głupich i absurdalnych pytań, po których było widać, że już im brakuje pomysłów.
Do ludzi mieszkających w bloku: czy to już pora na zrobienie awantury?
Całe życie mieszkałam w domu poza miastem i serio czasem nie wiem, co jest normalne, a co nie. Temat: wrzeszczące dzieciaki. Codziennie. Sześć godzin dziennie pod moim blokiem. Od czternastej aż do zmroku. Piski, krzyki, często wulgaryzmy (trzynastoletnie dziewczynki śpiewające o obciąganiu w kiblu - ciekawe doświadczenie). Chodzę spać z bólem głowy i wstaję znerwicowana, że znowu będę musiała ich
@BarkaMleczna: O, znam doskonale ten ból. Sesja w pełni i dzieciaki drace się i piszczące od południa do 22 codziennie, wiec nie można otworzyć okien we własnym domu nawet w największe upały i musze powtarzać po 5x każde zdanie, bo nie da się skupić. Tylko z tą różnicą, że gówniaki przychodzą na ulice pod mój dom, bo urządziły sobie skatepark na ulicznym progu. Kulturalne zwracanie uwagi nic nie daje. Próbowałam
#anonimowemirkowyznania Ciężko mi. Z dnia na dzień zacząłem opiekować się dziadkiem na 95 levelu. Masa tabletek rano, popołudnie, wieczór. Nie chcę być mądrzejszy od lekarzy, ale raz zrobiłem eksperyment i przez cały dzień żadnej mu nie podałem, następnego dnia nie było cudu, bo nadal demencja i zanik pamięci, ale przynajmniej porozmawiałem tak jak z "dawnym dziadkiem", jak z człowiekiem, nie było takiego otępienia i pustki w oczach. Ma może ktoś doświadczenie z opieką
@AnonimoweMirkoWyznania: Pewnie sytuacja wygląda tak, że część leków dostał od kardiologa, część od innego neurologa, jeszcze coś na jaskrę od okulisty, na POChP od pulmonologa, na cukrzycę i hipercholesterolemię od rodzinnego, a tak naprawdę nikt nie zajmuje się całością. Rodzinny na pewno nie będzie podważał zaleceń kardiologa i innych specjalistów, którzy się znają lepiej na swoich działkach. W takim przypadkach polecam wybranie się do geriatry, który oceni jakie leki należy
@BadBadger: Od siebie polecam spiąć się i załapać na stypendia rektora, co mniej koliduje z nauką niż regularna praca i ew. zlecenia w weekendy kiedy masz więcej czasu. Moi znajomi radzą sobie przez jeżdżenie na kilka tygodni za granicę do pracy przy zbiorach - można spokojnie odłożyć kasę na prawie cały rok, a zupełnie nie koliduje z nauką. Z pracą w tygodniu jest różnie, bo bloki raz się kończą o
Czy inba i patologią na śum zainteresowały się już jakieś poważniejsze media? Czy pokrzyczeli pojęczeli a teraz zdawać 3 razy trudniejszy egzamin robaki? #medycyna #afera
@szynszyla2018: Odezwało się już trochę redaktorów m.in "Uwaga" TVN, Onet, ale też odezwał się ON - Zbigniew Stonoga. (⌐͡■͜ʖ͡■) Zapraszają do kontaktu i teraz trwa zbieranie historii poszkodowanych studentów.
@Unwin: Nie wiem czy byłby problem czy nie, ale prawda jest taka, że żadna z tych historii nie powinna nigdy się wydarzyć. Po komentarzach dotyczących molestowania studentek ratownictwa widać, że proceder trwa już od wielu lat bez żadnych konsekwencji wobec prowadzących.
@Sperrdifferential: Takiego nagrania nie można nigdzie użyć jako dowodu, jeśli zostałyby nagrane słowa asystenta bez jego zgody. Takie prawo, więc nawet jeśli mamy różne nagrania, to i tak dalej nic z tym nie możemy zrobić.
Polecam post i komentarze. Włos jeży się na głowie. W ramach ostatnich inb z wykładowcami niektórych polskich uczelni, dokładam swoją cegiełkę. Czas położyć kres bezkarności profesorów, nepotyzmowi i tyranii starych, niekompetentnych wykładowców na uczelniach
@willard: To jest typowa praktyka w tamtej klinice. Sama niejednokrotnie byłam świadkiem gnojenia lekarzy(nie wspominam już o studentach, bo też miałam tę przyjemność) tam pracujących przez profesorkę za to, że usiedli na krześle nie w tym miejscu lub weszli do sali pół sekundy później niż ona sobie wymarzyła. Jakby ktoś był ciekawy o czym mowa - Klinika Dermatologii na ul. Francuskiej 20-24, Katowice. Pora żeby ten absurd wyszedł na światło
@defoxe: Nie, we krwi do 0,5 promila, ale może sie potem obniżyć, co wcześniej pisałam. W moczu też może być, jeśli tylko była tam glukoza, bo to ona jest poddawana fermentacji.
Nazywam się Paweł Kaliński, jestem dyrektorem ds. Szczepionek Przeciwnowotworowych i Terapii Komórkami Dendrytycznymi w Centrum Immunoterapii w Roswell Park Comprehensive Cancer, Buffalo, NY (USA). Zapraszam na AMA ze mną.
W jaki sposób udało sie Panu zdobyć taka posadę w placówce naukowej w USA? Ja sama chciałabym spróbować swoich sił w pracy naukowej poza Polska, tylko w przypadku medycyny jest to bardzo utrudnione. Po 1 konieczność podchodzenia do USMLE, na ktory przepada kilka lat i kilkanascie tysięcy i po 2 ew. stypendia np. Fullbrighta wykluczają prace naukowe w medycynie. Da sie to jakoś obejść?
Rozporządzenie ministra, zgodnie z którym e-lerningiem można zaliczyć jedynie 20% danego przedmiotu. Zajęcia oczywiście już trwają od ponad 2 tygodni i zaliczenia z niektórych przedmiotów już się odbywały. Krótko mówiąc co 6 lekarz jest zarażony i trzeba zacząć się rozglądać za darmową siłą roboczą.
Chodzi o studentów ostatnich 2 lat medycyny i ostatniego roku pielęgniarstwa i ratownictwa medycznego. Ministerstwo Nauki zwróci się o to do uczelni medycznych.
Tylko niech będzie jakiekolwiek wynagrodzenie, skoro zamierzają nas zmusić do pracy, bo póki co jako jedyni będziemy narażać swoje zdrowie i życie oraz członków swoich rodzin, szczególnie tych starszych, jeszcze za tę wątpliwą przyjemność dopłacając z własnej kieszeni.
@stan-tookie-1: Wiem, że moje zdanie było długie i można się zgubić kilka razy po drodze, ale główny przekaz był taki, że jako jedyni mielibyśmy dopłacać z własnej kieszeni żeby popracować za darmo przy pandemii. Absolutnie nie twierdzę, że inni pracownicy całego sektora medycznego się nie narażają.
@stan-tookie-1: Jeśli by mi zwrócili chociaż koszty dojazdu na miejsce pracy żeby po prostu nie ponosić kosztów z tym związanych, to nie widzę problemu. Ja akurat jestem chętna do pomocy, ale nie zamierzam nadwyrężać budżetu domowego w mocno niepewnym okresie tylko po to żeby się trochę ponarażać.
„Tak mnie nie traktowali nawet Niemcy” – relacjonuje pan Stanisław domową wizytę lekarską. 104-latek ze łzami w oczach opowiadał o skandalicznym zachowaniu medyka.
Ręce opadają. Oczernili imię i podali nawet adres tego lekarza, a nawet nie wiadomo co było temu pacjentowi i dlaczego został wezwany lekarz. Oczywiście sam lekarz przed takimi wymyślonymi zarzutami nie może się bronić dostatecznie, bo obowiązuje go tajemnica lekarska. Nie może powiedzieć konkretnie z jakimi objawami był pacjent albo co mu dolegało, bo go od razu dojadą w sądzie za złamanie tajemnicy lekarskiej. Szkoda, że dziennikarzyny nie podały jeszcze numeru buta,
@Kaczypawlak: Ja nie miałam okazji takich poznać, a mam zajęcia z lekarzami niemal codziennie od kilku lat. Jednak oczywiście, ludzie są ludźmi i wśród lekarzy też się może ktoś taki trafić. Z kolei miałam dużo do czynienia już z pacjentami, o których totalnie nie dbała rodzina i zostawiała niepełnosprawnych samym sobie. Natomiast jeśli już taki pacjent umierał lub był w stanie krytycznym, to do szukania kruczków żeby tylko wyrwać jakieś