To jeden z tych biznesów, które kiedyś stanowiły typowy krajobraz polskich dróg, a dziś, w świecie zglobalizowanych sieci gastronomicznych, można je wymienić na palcach jednej ręki.
Pan Jerzy, czyli SZEF, prowadzi Bar Szaszłyczek od kilkudziesięciu lat. W menu: typowe przydrożne jedzenie, żurek, grochówka, schabowy z frytkami, no i oczywiście, jak nazwa baru wskazuje - szaszłyki. Ceny niskie - kawa za szóstkę, kiełba z grilla za 12 zł, zupa od 6 (barszcz) do 15
Jak widzicie, grubo się zaczyna :) To źle się skończy dla wszystkich.
Czuje się jak w 39 trochę. I tak niezmiernie brzydzę się prawicą, jak można robić k... z logiki w imię poniżania. I to te chrześcijańskie wartości, co dupę się nimi podcierają?
@new-object: bardzo dobrze że J.E. Wilk dodał taki wpis, bo się otwarcie samoidentyfikują ze frustratem z autobusu, albo tymi dwoma żulami sprzed paru dni.
@prostymirek: pamiętam tą akcję. W sumie i wtedy i teraz stoję po stronie kierowcy
Zauważyłem tylko jedną zmianę w społeczeństwie na przestrzeni lat- wtedy sprawa szybko ucichła, a za kierowcą nie stanął nikt, poza chwilowym oburzeniem w internecie. Gość poszedł siedzieć, mimo, że bronił swojego życia przed naćpanymi karynami i sebkami.
W tym roku w Bystrzycy Kłodzkiej gość poszedł po karabin i zutylizował sebków bojąc się o własne życie- przyjechała telewizja,
źródło: 11939
Pobierz