Prowadzę wraz z szefową rekrutację na stanowisko programisty. Moja szefowa, zazwyczaj miła i sympatyczna kobitka, dzisiaj od rana chodzi jakaś nabuzowana. Wszystkie moje pytania zbywa zdawkowym „#!$%@?”, a naszej stażystce kazała pracować dzisiaj na korytarzu, bo za głośno „klepie w klawiaturę” i nie może skupić się na pracy (chyba na przeglądaniu pudelka).
Nie jestem w ciemię




































- Babciu, ja nie wiem czy ci się sposoba. To raczej mocny
źródło: comment_ZEJ3ssxEC2NqSIYpm2yPCWEd4OvBxfdL.jpg
Pobierz