Mirki, jakie są Waszym zdaniem najbardziej przehajpowane filmy w historii kina? Chodzi mi o takie produkcje, które darzone są wielką estymą przez krytyków, a jak krytyków to i widzów, które stały się często kultowe i o których nie można nic złego powiedzieć bez narażenia się na zarzut nie znania się, a które Was osobiście z butów nie wyrwały i zastanawialiście się po seansie o co tyle szumu.
Ja zaczynam: #niepopularnaopinia będzie,
Ja zaczynam: #niepopularnaopinia będzie,













-Bozena wygralem miliony w totka, pakuj sie
-A co? Wyjezdzamy?
-Nie, w----------z