Zawsze chciałam odnaleźć chłopca któremu zawdzięczam swoje imię.
Zostałam adoptowana prosto ze szpitala, mając około 2 miesiące. Na sali ze mną był tez 3-4letni chłopiec ze swoją mamą. Gdy moi przyszli adopcyjni rodzice pierwszy raz weszli do tej sali, on podbiegł do śpiącej mnie i zaczął budzić uderzając w główkę i krzycząc "Kasia, Kasia, wstawaj rodzice przyjechali!" Cała sytuacja na tyle rozczuliła moich rodziców, że przeżyje swoje życie pod tym właśnie imieniem, które
@Banacek identyczna sytuacja u znajomych rodziców. Spokojni, wykształceni ludzie adoptowali dziewczynę, do nastoletniego wieku była grzeczna, jak miała z 12 lat to o------o, na maxa ją ciągnęło do patoli, uciekała z domu, raz całe miasto było obklejone plakatami, a ona 3 tyg u jakiegoś sebixa w mieszkaniu siedziała. Za którymś razem ją gdzieś daleko w Polsce znaleźli chyba naćpaną, jej matka nie chce o tym mówić, ale laska się cofnęła w
@AnonimoweMirkoWyznania jestem w 7 msc ciąży, ciągle chodzę do pracy, ogarniam dom i jeszcze hotel dla ukraincow, robię zakupy i jedzenie. Ale fakt, że czuję się zupełnie normalnie psychicznie i fizycznie, przytyłam też bardzo mało. Każda ciąża jest inna, ja mam szczęście. Jakby mnie mdliło ciągle to też bym była w-------a.
Moja córka (lvl 17) ma problemy skórne, trądzik, może nie bardzo lagodny, ale też na pewno nie są to żadne drastyczne krosty. Dermatolog zaproponował izotek, nie próbując nawet czegokolwiek innego (np. oczyszczania, antybiotyków). W każdej książce do dermatologii czytałem, że izotek to lek ostatniej szansy i należy najpierw spróbować mniej obciążających organizm terapii.
@PanieBoczek sprzadałam ostatnio wielką używaną, krzywą szafę za grosze, a koleś młody sebix do mnie z tekstem, że jak jej z bratem nie skręcą to... i cisza, miało chyba być groźnie lol. Mowie, że jak sobie nie poradzą, to przyjade i im pomogę i już nie wiedział co powiedzieć. Nienawidzę zapraszać obcych do domu, z reguły oddaje wszystko znajomym albo wywalam, żeby się nie użerać.
#slubodpierwszegowejrzenia Ludzie,żaden normalny spokojny typ nie bedzie chciał mieć takiej Igi co potrafi z igły robić widły, Jest to jeden z najgorszych typów kobiet,które chcą aby partner był taki jaka ONA JEST, ona nie rozumie,ze ktoś inaczej sie zachowuję, ze są ludzie stabilni emocjonalnie i nie muszą gadać non stop. Ona pewnie nawet nie jest swiadoma,ze gosciu powoli psychicznie dostaje po dupie i coraz bardziej bedzię się zamykał,aż wkoncu zostawi
@s-k-fantasyfactory korzystam z portfela, po przekroczeniu chyba ok. 2k chcieli dokument ode mnie, więc dostali prawo jazdy. Zero problemów kasa śmiga. Opcja kup teraz bardzo spoko, a wysyłka wręcz zajebista bo tania i cyk etykieta się wysyła na maila musisz ja tylko nakleić zero roboty. Możesz wysyłać tylko paczkomatem, ja też mam ruch bo mam kiosk pod pracą i jest nawet szybciej niż paczkomatem. Ogólnie vinted zajebiste, chyba z 6k w
Dostałem propozycję zostania ojcem chrzestnym od ciotecznego brata - urodził mu się gówniak i dopiero teraz szuka chrzestnego. Tylko nasza znajomość wygląda tak że przez całe życie widywaliśmy się tylko na świętach rodzinnych kilka razy w roku, ostatnie lata się troszkę od siebie oddaliliśmy i ostatni raz go widziałem z trzy lata temu, przypadkowe spotkanie na ulicy.
No i wczoraj mam telefon "cześć @gumpa_bobi słuchaj wiesz pewnie że mi się syn urodził?"
@gumpa_bobi ja odmawiam, mówię, że jestem niewierząca i nie jestem j----ą hipokrytką i mowy nie ma. Ale to trzeba ostro i zdecydowanie, żeby nie próbowali przekonywać.
Pracuję z Januszem (64lvl). Doszedł do nas mlody (30lvl) chłopak. Kierownik kazał Januszowi go wprowadzić i wszystko wytłumaczyć itd. Młody ogarniety i całkiem spoko, ale nigdy nie pracował na sprzęcie, jaki mamy. Po kilku pytaniach odnośnie pracy Janusz powiedział młodemu, że HEHE NIECH ON SOBIE NIE MYŚLI, ŻE BĘDZIE MIAŁ PODANE WSZYSTKO JAK NA TACY, BO MŁODY JESZCZE GO WYGRYZIE ZE STANOWISKA, HE HE HE. Młody sie zirytował i poszedł do kierownika poprosić o szkolenie,
@Luna_Lovegood jak przyszłam do pracy, to baba 70 lat która miała mnie wszystkiego nauczyć powiedziała mi wprost "niczego Cię nie nauczę, bo mi nikt nie płaci za to, ja się sama nauczyłam wszystkiego to ty też sobie radź sama". Nie poszłam do nikogo na skargę, cierpliwie się uczyłam, obserwowałam i szybko ją zastąpiłam.
@oszty: mam takie z wypustkami, najpierw robi siniaki na brzuchu, ale szybko się można przyzwyczaić i już się nie robią, ale jest dość głośne i mnie wkurza. Mam też bardzo duże wypełnione piaskiem, cichutkie, nawet serial oglądam na telefonie kręcąc non stop 30 min.
Polacy chcą wiedzieć, czy nie zarabiają za mało w stosunku do innych. Nawet jeśli oznaczałoby to ujawnienie ich zarobków. Za takim rozwiązaniem opowiada się prawie połowa badanych na zlecenie Wirtualnej Polski.
@harcepan-mawekrwi zaczynałam od najniższej krajowej, nikt mi niczego nie załatwił. Międzyczasie jeszcze z rudery zrobiłam hostel i też nieźle mi idzie. No ale rudera była od rodziców, wiec co ja mogę wiedzieć, dostałam wszystko na tacy
@Masteriks to są moi znajomi od wielu lat, nie porzucę ich bo gorzej zarabiają bez jaj. Po prostu rozumiem, że czują się niesprawiedliwie w tym wszystkim, bo też każdy pracuje i chce coś z tego mieć. Generalnie raczej sobie żartują niż obrażają, nie są to toksyczne relacje i kocham ich wszystkich
Murki, temat: drzwi zewnętrzne. W salonie zaproponowali mi Wikęd za 3k i ogarniają montaż, w Castoramie są od 500 do 1500 złotych, z czego dopiero powyżej tysiąca jak pukam to nie brzmi jakby były puste w środku. Problem taki że w salonie czas oczekiwania 5-6 tygodni (wszędzie tak jest?), a brak drzwi wstrzymuje mi trochę prace niestety.
Izolacja cieplna nie ma wielkiego znaczenia bo budynek jej prawie nie ma, za to chciałbym
@aso824: ja kupiłam zajebiste drzwi za 800 zł na olx używane i są ze mną 3 lata i w sumie nie zamierzam ich zmieniać, ew. przemalować. Duże dwuskrzydłowe, z przeszkleniami drewniane i od ręki
@OCIEBATON: nigdy nic nie płuczę, nawet jak to jest zaschnięty sos i topiony ser przyklejony do talerza, nastawiam na 70 stopni i nie ma bata, żeby cokolwiek zostało.
Zostałam adoptowana prosto ze szpitala, mając około 2 miesiące. Na sali ze mną był tez 3-4letni chłopiec ze swoją mamą. Gdy moi przyszli adopcyjni rodzice pierwszy raz weszli do tej sali, on podbiegł do śpiącej mnie i zaczął budzić uderzając w główkę i krzycząc "Kasia, Kasia, wstawaj rodzice przyjechali!"
Cała sytuacja na tyle rozczuliła moich rodziców, że przeżyje swoje życie pod tym właśnie imieniem, które